Slide 1
Opinie uczestników seminariów.
Dzięki opiniom poszczególnych osób przedstawionym poniżej masz okazję dowiedzieć się więcej o tym jak wyglądają eventy przez nas organizowane, co jest w nich takiego interesującego oraz jak dzięki nim zmieniają się ich uczestnicy.

Każda z poniższych referencji jest prawdziwa, a ich autorzy są użytkownikami naszego Forum dyskusyjnego. Treści opinii nie były w żaden sposób modyfikowane. Masz więc także możliwość przeczytania o tym co było warte dopracowania przez nas od strony organizacyjnej lub co było negatywnie odebrane przez daną osobę.

Opinie zostały ułożone od najnowszej do najstarszej – możesz więc zaobserwować zmianę poziomu seminariów na przestrzeni kilku miesięcy.

Osoby, które brały udział kilka razy w Natural AlphaMale Seminars dzieliły się czasami opiniami po każdym z eventów. Nie bądź więc zaskoczony faktem, że czytasz kolejną opinię pisaną przez tego samego uczestnika.


Jaka jest moja opinia o seminarium? To były moje najlepiej wydane pieniądze w życiu. Zresztą gdzie wydane – zainwestowane to dużo lepsze słowo. Żeby każda inwestycja miała taką stopę zwrotu;)

Przede wszystkim zobaczyłem społeczność od środka. Zobaczyłem ludzi z krwi i kości, których do tej pory mogłem tylko poczytać w necie. Poznałem ludzi, którzy chcą iść w tym samym kierunku co ja i są na początku drogi, jak też tych, co na tej drodze są już dużo dalej i teraz dzielą się to wiedzą z innymi. Dla mnie to bezcenne – do tej pory cała teoria jaką poznałem nie miała przełożenia na praktykę, a przeczytałem tej teorii mnóstwo, więcej niż bym mógł wykorzystać. Teraz to się wreszcie może zmienić i teoria zostanie dokładnie przetestowana w polu. Dostałem potężnego motywacyjnego kopa i wiem też, że tam gdzie idę, idzie też dużo więcej osób, które teraz osobiście znam. To był mój główny cel uczestnictwa i został osiągnięty w 100%.

Jeśli chodzi o NG to po raz pierwszy w życiu otworzyłem całkiem sam w ciągu jednej nocy ponad 10 lasek. Pierwszy raz zupełnie na trzeźwo. I zupełnie w inny sposób, niż do tej pory, żeby się nie rozpisywać w szczegółach(co do techniki). Takie coś, biorąc pod uwagę zmęczenie po całym dniu szkolenia, to dla mnie prawdziwa rewolucja. I w zasadzie nigdy zlewki od kobiet nie obchodziły mnie mniej, niż wczoraj - wiedziałem, że z takim nastawieniem i motywacją mogę przy następnym wyjściu otworzyć znów tyle samo albo jeszcze więcej.

Jedyne czego żałuję, to tego, że osobiście nie miałem okazji imprezować razem z Tomkiem – było nas tak wiele i rozeszliśmy się w tyle miejsc, że nie każdy miał szansę, a w jego obecności chłopaki robili niesamowite postępy.

Dalej się nie chcę rozpisywać, bo muszę się najpierw zastanowić nad małymi porządkami w moim życiu. Kilka kwestii trzeba zmienić. Wiele zupełnie, bo są do kitu, wiele poprawić, bo są dobre, ale nie tak, jak by dobre być mogły.

Teraz jak siedzę na spokojnie to dochodzę do wniosku, że finałowo to uwodzenie było tylko jednym z tematów seminarium. Część generalnie "o życiu" była co najmniej równie ważna. To wszystko było jak kula śnieżna rzucona na stoku. Teraz popracuję, by to się zamieniło w lawinę. To moje pierwsze przemyślenia w niedzielę wieczór. Jestem dziś fizycznie tym samym facetem, jakim byłem kilka dni temu. Za to w mojej głowie pojawiło się z milion nowych myśli i nimi się trzeba zająć w pierwszej kolejności.

Powiem tylko jeszcze: było zajebiście i na następnym seminarium we Wrocławiu pewnie też będę.

Matt

Pamietam do teraz jak 1,5 miesiaca temu zastanawialem sie z kuzynem czy pojsc na te seminaria. Bylem naprawde blisko zrezygnowania bo stwierdzilem ze zal mi pieniedzy i zreszta myslalem ze juz tak duzo wiem i ze mam juz takie NG raporty w swoich doswiadczeniach ze niewiele sie stamtad naucze.

Juz teraz wiem, ze bylem w duzym bledzie. W Piatek na integracji mozna bylo pogadac z chlopakami i z Tomkiem. Marzec swoją energią i dzialaniami otwarl mi oczy. Szokujace bylo patrzenie na mezczyzne ktory podchodzi do grupki mieszanej i rozpoczyna z nimi rozmowe powodujac u nich na maksa pozytywne reakcje. Poczynania Tomka i jego najblizszych kolegów byly dla mnie na poczatku szokiem. Pozniej zaczalem robic to samo i rzeczywiscie wychodzi

Sobota :Duzo wartosciowej merytoryki ktora dziala ! Czytajac ten tekst ktory tu pisze wyryjcie sobie najlepiej na powierzchni mozgu ,że materiał przedstawiany na seminariach jest naprawde skuteczny !Wyklad o strefie komfortu podobal mi sie najbardziej i ukazal mi tematyke o ktorej mialem najmniejsze pojecie. Skad wiem , ze działa? Wyprobowalem na night game i zaliczylem 3 NC . Do KC tez bylo blisko 2 krotnie.

Niedziela: Wyklad o rozwoju osobistym . Ciekawy ,merytoryczny i przedstawiajacy wiele dla mnie nowosci. W rezultacie juz minelo 3 dni od seminariow a ja cały czas wałkuje w głowie materiał zdobyty na wykładach co sie skończyło prawie stłuczką dzisiaj . Wczoraj moja koleżanka powiedziała mi , że mówię inaczej i ciekawe fakty jej przedstawiam wlasnie z niedzielnego wykladu.

Nie polecam tych seminariów jesli nie chcesz przezyc energetycznych ,magicznych, fascynujących chwil .Rozwoj zawsze sie zaczyna, nigdy konczy. !

Brajanello

Wstęp oraz integracja:

Zanim zdecydowałem się na dokonanie wpłaty pytałem conajmniej 5 razy czy są wolne miejsca. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony, sam nie wiem co zmotywowało mnie do tego żebym przelał pieniądze na konto AM. Dodatkowy fakt, który o tym świadczy – zamiast pójść na integracje(wszyscy poszli do pubu) siedziałem i zastanawiałem się czy moge w jakiś sposób odzyskać kase. Wtedy po raz drugi coś mnie ruszyło i napisałem smsa do Tomka pytając gdzie są – Oławska 9.
Znalazłem klub, wszedłem do środka jedno spojrzenie na parkiet i już wiedziałem kto będzie prowadził te seminarium – człowiek energia. Pierwszy raz w życiu zobaczyłem kogoś kto potrafi się tak dobrze bawić, właśnie on rozkręcił całą impreze, ale najbardziej zaimponowały mi jego podejścia, kiedy to czasami podchodził nic nie mówiąc tylko patrząc na kobiete J Dodam, że była to chyba moja najlepsza impreza w życiu(w tamtym czasie).

I dzień seminarium:

Spotkaliśmy się w hotelu, weszliśmy do sali, bardzo wygodne krzesła, dwa duże notatniki, klimatyzacja oraz projektor(). Zaczęło się, każdy powiedział kilka słów o sobie, wszyscy uczestnicy mieli naprawde bardzo ciekawe zainteresowania typu rajdy samochodowe, snowboard, skoki spadochronowe, gra na giełdzie itd. Przy niektórych prezentacjach można było spaść z krzesła np. Blink ma problem – dochodzi tylko w jednej pozycji, przedstawiając się pomyliłem swój nick z forum z imieniem, ktos na pytanie dlaczego zainteresował się PU odpowiedział „miałem dziewczyne – niech jej ziemia lekką będzie(...)” i masa innych zabawnych rzeczy. Tematy poruszane tego dnia były tak interesujące, że przez 9h ani razu się nie nudziłem. Uwierzcie mi w żadnej książce nie przeczytacie tylu istotnych rzeczy. Pierwszy albo drugi temat czyli mity uwodzenia – ktoś początkujący czyli taka osoba jak ja czytając książke nie potrafi filtrować informacji, niektóre rzeczy napisane nawet przez tych uważanych za najlepszych uwodzicieli to kompletna bzdura. Wszystkie informacje, które zostały nam przekazane były przetestowane przez Tomka oraz Slinkiego i te które sprawdziłem działały o czym napisze jeszcze później. Ekskluzywny materiał, który jest prezentowany tylko na seminariach – nigdy nie spotkałem się w żadnej książce (a troche przeczytałem) z czymś podobnym wlasciwie powinienem użyć stwierdzenia z czymś tak zajebistym. Często było tak śmiesznie, że niektórzy płakali ze śmiechu, ale momentami było tak bardzo poważnie(temat o znajomych), że każdy siedział jak kamień i słuchał ciężkich prawd. Motywujące opowieści Slinkiego, który robi ze swoim głosem takie rzeczy jakie mi się nigdy nie śniły oraz charyzmatyczna osobowość Tomka naładowała mnie taką energią jakiej nigdy wcześniej nie czułem. Chciałoby się powiedzieć szkoda, że tylko 9 godzin, ale dostaliśmy tyle materiału, że mam co testować przez 2 miesiące, gdybym nie notował na pewno nie ogarnąłbym tego po przyjściu do domu. Umówiliśmy się na kolejne spotkanie integracyjne o 22.

Spotkanie Integracyjne:

Spotkaliśmy się w umówionym miejscu, później podzieliliśmy się w mniejsze grupki po 6-10 osób i poszliśmy do różnych klubów. O tym co się działo w klubie możecie przeczytać w mojej osobistej wiadomości do Tomka, którą zgodziłem się żeby opublikował. Dodam tylko, że skończyło się KC na parkiecie

II dzień seminarium:

Krótki feedback z dnia wcześniejszego, zajebiste historie, które może kiedyś spisze i na pewno będzie to bestseller! Drugi dzień prowadził głównie Xem człowiek, który potrafi tak zainspirować, odrazu po seminarium zaplanowałem wszystko zgodnie z tym co napisał. Bardzo ciekawe tematy, 0 zmuły, przed tym seminarium nie wiedziałem nawet czym jest do końca samorozwój, teraz wiem w jaki sposób to robić i musicie wiedzieć, że uwodzenie to nie tylko podrywanie jest to stricte związane z tematyką samorozwoju. Tego dnia również zajebiście śmiesznie szczególnie ćwiczenia, które mieliśmy wykonać i sposób wykonania przez niektórych (głównie myśle o wykonaniu Niqu ). Muszę też dodać, że to nie tylko dzięki Tomkowi, Slinkiemu oraz Xemowi nauczyliśmy się wielu rzeczy, Tomaszek, który mocno udzielał się w czasie wykładów dał nam również kilka bardzo ważnych wskazówek, Night, który pod koniec naprawde powiedział bardzo ważne rzeczy i wielu innych, których nicka w tym momencie nie pamiętam.

Podsumowanie:

Poznałem naprawde zajebstych ludzi, chyba nigdy nie byłem tak naładowany energią jak po tych seminariach oraz nigdy nie miałem tyle chęci do działania. Teraz wiem dlaczego Niqu był na wszystkich seminariach, atmosfera jest tak zajebista, że mógłbym pojechać na seminarium z identycznym materiałem i zapłaciłbym każdą cene. NAPRAWDE WARTO !!!

P.S „Marzenia się nie spełniają to my spełniamy marzenia” !

Fest

Hi haj Helloł!

To już moje drugie seminarium u Tomka. Długo wyczekiwałem spotkania z Alfa Mejlami. Seminarium we Wrocławiu pod względem merytorycznym było na dobrym poziomie, Nowa porcja wiedzy w porównaniu z Łódzkim Seminarium. Będąc szczery to najchętniej słuchałem To co Tomek ze Slinky'm mówili o technikach na parkiecie. Do swojej wiedzy doszło sporo nowych technik, które od razu można stosować.
Hmm co tu powiedzieć. Świetna atmosfera, świetni ludzie. Sporo wiedzy połączonej z dygresjami lub historiami, które się przydarzyły wykładowcom

Jednak co było najważniejsze? Że na takich seminariach zjeżdżają się zajebiści ludzie z każdej strony Polski. Mamy podobne poglądy, pozytywną energię, od każdego można się czegoś nauczyć. To ludzie tworzą społeczność, a Seminaria nie tylko zrzeszają takie osoby, ale i otwierają nam drzwi do stania się lepszym, wartościowszym człowiekiem.

Ps. Pozdrawiam Wszystkich

Dzięki Tomek za Twoją pozytywną energię i pracę jaką w to wszystko włożyłeś!

Mpower

Siema!

To były moje pierwsze seminaria NAM i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie żałuję tego, że spędziłem z Wami ten weekend. W piątek integracja w jednym z wrocławskich klubów - było naprawdę świetnie, serdeczne dzięki za wspólną zabawę! Sobotnie wykłady Tomka i Slinky'ego - bardzo dobrze prowadzone. Chłopaki świetnie się uzupełniają: Slinky jest świetnym mówcą, potrafi wprost hipnotyzować głosem. Natomiast Tomek emanuje świetną energią i kompetencją. Razem stworzyli bardzo fajny materiał, który potrafią odpowiednio przekazać. Widać, że nie jest to wiedza przepisana z książek. Niedzielny wykład o motywacji - jak dla mnie mistrzostwo. Xem był bardzo dobrze przygotowany i udało mu się wyzwolić we mnie taki stan, że wprost nie mogłem się doczekać, aż skończy wykład, żeby móc przejść do działania. Najlepszym dowodem na to były akcje na wrocławskim rynku w niedziele wieczorem - tego nie da się opisać, tam trzeba było być.

Według Tomka "Seminaria nie zmieniają nikogo". Seminaria same w sobie nie, ale ludzie tam poznani na pewno! Dzięki wielkie wszystkim, których poznałem i mam nadzieję, że niedługo znowu się spotkamy!

Bercik

Moje wrażenia z seminarium NAMS Wrocław 2009

Zacznę od tego ,że jest to drugie seminarium Alphamale na którym.Wcześniej byłem na łódzkim seminarium.
Kiedy jechałem do Wrocławia nie byłem do końca pewien czy dobrze zrobiłem jadąc na seminarium do jakiegoś obcego miasta gdzie nie będę znał wielu osób. Na szczęściu po przyjeździe okazało się ,że było naprawdę warto .

Piątek
Był to dzień poznawanie ludzi ( przy okazji pozdrawiam warszawską ekipę) i integracji. Następnego dnia już się czuło ,że warto było przyjechać chociaż po to by poznać wiele ciekawych osób.

Sobota
Wykłady o uwodzeniu. Szczególnie na mnie zrobiło wrażenie nie sam materiał o którym mówili Tomek i Slinky a sposób mówienia. Pojawiło się sporo nowego materiału w stosunku do łódzkiego seminarium. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie część o komforcie w uwodzeniu, body language i "początku drogi". Widać ,że materiał jest tworzony przez praktyków którzy przetestowali go wiele razy. Po prostu zero ściemy.

Niedziela
Wykład Xema o rozwoju osobistym. Wykład fajnie objaśniał czym tak naprawdę jest rozwój osobisty , jak nie wpaść w fałszywe w pułapkę bycia "teoretykiem ekspertem". Ważnym elementem była część o samoocenie, dlaczego jest tak ważne by była realna i prawdziwa. Oczywiście wykład nie zawierał samej teorii ale i też ćwiczenia praktyczne. Jednym z nich było wymyślenie ulotki reklamowej, wyszło przy tym wiele świetnych pomysłów.

Podsumowując udział w seminarium był ,wbrew wcześniejszym wątpliwościom, strzałem w dziesiątkę.
Po przyjeździe do domu czułem (wciąż czuję ) emocjonalnego kopa. Takie poczucie ,że mogę osiągnąć swoje cele oraz pozytywne i otwarte podejście do innych osób.
Kończąc chciałem napisać ,że seminaria zmieniają ludzi, dają mega energetycznego kopa , po prostu chce się działać i rozwijać. Oczywiście trzeba pamiętać, że samo seminarium nie zmieni naszego życia, nie wyjdzie za nas na miasto, nie poderwie kobiet. To zależy tylko od nas co zrobimy z całą wiedzą i pozytywną energią, albo rozwijamy się , zmieniamy nasze życie albo no cóż przejechaliśmy się poimprezować i posłuchać wykładów i nic z tego nie wynieśliśmy.

Duncan

Cześć Tomku, ja swoją opinie o seminarium oprę prawdopodobnie na innych kategoriach niż większość.

-Pierwsza sprawa, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, a zarazem uspokoiła moje obawy o to, że spotkam się z grupą napalonych prostaków to nacisk w tematyce rozwoju osobistego. Dowiedziałem się naprawdę masę wartościowych rzeczy, spojrzałem na swoją pracę z zupełnie innej strony. Wykład Xema był naprawdę wartościowy, ale i w pierwszym dniu było sporo przydatnych wskazówek. Moja efektywność się zwiększa, przynajmniej tak czuje, a głównie o to mi chodziło, serdeczne dzięki!

- Podoba mi się również temat „uwodzenie intuicyjne” świetna sprawa pod względem tego, że odbiega się od jakiś zasranych pytań typu „kto więcej kłamie?” itd. Tego typu teksty naprawdę mnie odstraszają swoją sztucznością, i nie ma to dla mnie znaczenia czy laska na to zwróci/nie zwróci uwagę, ja sam bym się z tym źle czuł to tyle.

-Ludzie… Gdybym musiał użyć jednego słowa aby opisać ludzi, których poznałem na tym seminarium wybrałbym słowo „kosmos”. Dlaczego? Bo poznałem mnóstwo różnorodnych, odważnych i wyjebanych w kosmos ludzi! Do tej pory jestem pod wrażeniem otwartości ludzi ze społeczności względem siebie. Naprawdę świetna, budująca sprawa, dla mnie osobiście przełomem w tym weekendzie były dwie sytuacje. Piątkowe plażowanie całego klubu ( to jest kierunek w którym chce zmierzać, bawić się ze wszystkimi, wczoraj udało mi się to zajebiście! ) i rozmowa ze Slinky’m. Tylko tu różnica jest taka, że piątek wywarł na mnie wrażenie odnośnie kierunku w którym chce iść jeśli chodzi o uwodzenie. To rozmowa w sobotę na night game ze Slinkym’m wywarła na mnie pozytywne wrażenie pod względem merytorycznym, tzn. Slinky rozwiał moje wszelkie wątpliwości odnośni dziewczyn do których coś czujesz, społeczności itd. A najbardziej podobało mi się to, że nie tylko mówił chwaląc się jakiej to nie ma wiedzy itd., słuchał tego co mam do powiedzenia i dlatego naprawdę bardzo cenie tę rozmowę. Mógłbym wiele pisać jeszcze o pozytywnym zachowaniu wzgledem mnie takich osób jak Blinku czy chłopaki z Torunia, jednak zajeło by mi to za dużo czasu.

- Na koniec chciałbym powiedzieć, że nawet przez chwile nie żałuję tego, że byłem na tych seminariach. Mało tego zajebiście się cieszę, że tam byłem! Przed seminariami zastanawiałem się czy na pewno są mi potrzebne, wszak jestem naturalem z wysokim mniemaniem o sobie(nie za wysokim ). Teraz nabrałem dystansu do siebie, chęci do ciągłego samodoskonalenia we wszystkich dziedzinach, które uważam za stosowne. Jest naprawdę dobrze, z dnia na dzień lepiej! Serdeczne dzięki, może będziemy mieli kiedyś okazję do częstszych kontaktów, rozmów, jeśli nie to życzę powodzenia Tobie i reszcie!

Lucas_Scott

Hej!

Seminaria dały mi wielkiego kopa do działania! Jednym z celów które ustaliłem są jakieś zajebiste wakacje... Więc zapisałem ten cel na kartce i chyba wszechświat mi sprzyja, bo w ciągu jednego dnia znalazłem pracę i poznałem ładną i ciekawą dziewczyną, która chce kupić jakiegoś taniego grata i pojechać nim ze mną do Hiszpanii I nie myślę o tym w kategoriach "fajnie jakby się udało" tylko jestem pewien że się uda. Choć wcześniej nie robiłem takich zajebistych rzeczy, to przecież to nic trudnego. Będzie ostro!
W międzyczasie też zrobię ciekawą rzecz - zagram w teatrze. I dlaczego musiałem tyle czekać?! Naprawdę zainspirowaliście mnie do rozwoju, podjęcia działania zamiast siedzenia dalej na dupie.

Dużo się też nauczyłem i testuję wasze pomysły.

Właśnie jedyne czego mi brakowało to to że nie byliśmy na night game... Fajnie że będzie jeszcze szansa to nadrobić... Chcę zobaczyć co wyprawiasz w klubie, poczuć w sobie tyle energii co Ty! Zostałbym wtedy dłużej w tej Oławskiej gdybym wiedział że będziesz.

Mogę jeszcze tylko dodać że od czasów seminariów patrzę bardziej optymistycznie na świat i dużo więcej się uśmiecham

Nie wiem jak to zrobiliście. To czary?

Wiktor

Naturalnie cale seminarium przynioslo mi wiele korzysci gdyby tak nie bylo nie zjawilbym sie na nich ponownie;) byly to moje drugie seminaria wiec moge porownac druga edycje krakowska do pierwszej wroclawskiej, naturalna rzecza jest ze czesc zagadnien sie powtorzyla ale bylo tez kilka nowych, jak sam Tomek powiedzial to ostania forma tego typu prowadzoanych semianariow, syganluzje to ze kolejne beda ulozone tematycznie i bedziemy unikac dublowania choc powiem ze takie utrwalanie informacji ktore juz keidys sie zaslyszalo to rowniez bardzo pozytywna sprawa, bo tylko poprzez praktyke badz ponowne uslyszenia danych kwestii utrwalaja sie nam informacje na tyle ze mamy do nich "szybszy dostep" Co do wprowadzonych zmian tzw "przedstawianie sie" ktore zajelo 1h w moim oosbistym odczuciu bylo strata czasu, gdyz osobiscie wolbym przez ta godzine posluchac dluzje Slinky'ego czy Tomka Marca, jasne dowiedzielismy sie na jakim kto jest pozomie i czym sie zjamuije jednak takie informacje pozyskujemy tez w przerwie..oczywista kwestia jest rowniez to co bylo powiedziane w trakcie trwania seminarium czesto atmosfera ktora jest wytwarzana a tworza ja w wiekszje mierze uczestnicy daje najwieksze efekty, bo pozniej takie kontakty moga zostac nam na lata..osobiscie chodze na szkolenia nlp i czesto wlasnie tak jest ze ide teamtyke szkoelnia ktora znam, a ide tam tylko dla nowych znajomosci czy tez umacniau wiezi znajomosic juz rozpoczetych.. Przedstawione zagadnienia na sem.byly od czesci praktycznej a to najwazniejsza kwestia w prowadzeniu roznego rodzaju szkolen, zwlaszcza tego typu;) wielu szkoleniowcow zapomina o najwazniejszej kwesti integracji po szkoleniowej czyli wspolnym wypadzie do klubow, tu zostala ona w pelni zachowana a pisze o tym dlatego iz w niedlugim czasie bedzie w Warszawie dosc ciekawe szkolenie ktore potrwa tylko do 15:30 a po rozmowie z jednym z prowadzacych jasno wynika ze nie jets to szkolenie nastawione na wpolny NG pokonferencyjny jak jasno zostalo to sprecyzowane w ofercie Tomka:) wazne sa interakcje na zasadach kumpelowskich, ktore poprzez zbudowanie strefy komfortu i pewnego rodzaju wiezi sa bardizje skuteczne od wszelakich form promocji czy zachecania do uczestnicta w kolejnych "wykladach". Dla mnie najwazniejsza kwestia jest kompetencja rpzekladajaca sie na realnie widoczne sukcesy, a takich widzialem wiele. Sa ludzie ktorzy duza gadaja a sa poproostu tacy ktorzy to robia, za to TOmka i Sliky'ego cenie:) W moim odczuciu drugi dzien byl zdecowanie "wolniejszy" podczas gdy pierwszego dnia trzeba bylo byc uwaznym by niczego nei stracic i skrupulatnie notowac, tak drugiego dnia bylo to wszyskto mega spokojnie, inny wykladowca inny styl..choc moze to oczywisty zabieg gdyz nie kazdy z biznesu jest na tyle dobry, by czuc sie pewnie gdy przeplywa bardzo wiele istotnych informacji, ktore nie zawsze bylyby jasne i w pelni zrozumiale..ktos pisal o krzeslach, dla mnie byly zajebiste - chodze czasami na szkoelnia nlp i sa zdecydownaie gorsze:P jeydna wada byl brak projektora, gdyz nie dowiedzielismy sie co Tomek chcial nam pokazac;) czekam na koljna wroclawska edycje juz w nowej formie;)

Raafello

Siema!
To było moje drugie seminarium i szczerze myślałem, że nic nie jest w stanie przebić poprzedniego. Jak się okazało w pierwszy dzień to było jeszcze bardziej zajebiste, teorii i motywacji do działania było „w chuj” . znowu poznałem kilku zajebistych ludzi (cala grupa była zajebista i naprawde na seminaria można jeździć i jeździć żeby tylko nowe osoby ze społeczności poznawać). Masa pożytecznych technik, intuicyjne uwodzenie wywarlo na mnie zajebiste wrazenie. Drugi dzień prowadzony przez Xem’a tez naprawde dobry. Masa informacji o motywacji, jak stać się liderem i ogolnie o samorozwoju. Kto nie był może żałować bo ten wyjazd to najlepsza rzecz jaka zrobiłem w tej polowce roku i jestem pewny ze na nastepne tez pojad . Pzdr

Jager

W poniższym tekście pragnę opisać moje odczucia na temat wrześniowych NAMS odbywających się w Krakowie.

Minął długi okres czasu od owego wydarzenia do teraz, do momentu, w którym piszę moją opinię na jego temat.
Powód ? Przemyślenia, sprawdzanie w praktyce informacji wyniesionych z seminarium.

Teraz do rzeczy.
Pierwszego dnia przeznaczonego na LSD świetnie się bawiłem, pomimo tego, że zabrakło mi odwagi na skok.
Byłem zły na siebie, ale Tomek podbudował mnie pewną metaforą, za którą serdecznie mu dziękuję bo zadziałała na mnie rewelacyjnie, ale dopiero gdy drugie dnia przypomniałem ją sobie przy śniadaniu dała mi niewiarygodnego kopa.
Nie mogę również zapomnieć o Xemie, Slinkim, Kewesie i reszcie LSD-owców, którzy również mnie nie zawiedli.

A teraz właściwa część mojej opinii.
Zacznę od tego, że Tomek, Slinky jak również Xem dokładnie wiedzą o czym mówią, to nie są pseudo-uwodziciele, którzy zaczerpnęli trochę teorii z książek, wyrwali kilka nierozgarniętych dup i nagle zerwali się z choinki by prowadzić seminaria.
Ci goście posiadają olbrzymi bagaż doświadczenia, który ciągle powiększają, ciągle doskonalą swoje techniki i co najważniejsze potrafią dotrzeć do słuchaczy by im je przekazać.

Aby przerobić cały materiał i sprawdzić go w praktyce potrzebowałem trzech miesięcy. Trzy miesiące, które wstrząsnęły moim życiem.
A to za sprawą tego seminarium, miałem olbrzymią motywację do tego by zmienić te aspekty mojego życia, które tego potrzebowały od długiego czasu wręcz błagały o zmianę jak się okazało po seminarium.

Dzięki materiałowi o LTR-e Tomka postanowiłem nadać swojemu trochę więcej smaczku. Efekt? Jakoś relacji z moją LTR- ką wzrosła diametralnie.
Teraz mam pojęcie jak zadbać o związek by był korzystny dla mnie jak i również dla kobiety.

W moim odczuciu prowadzący NAMS to elita w naszej polskiej społeczności. Jeśli czytasz tego posta to miej świadomość, że żadna książka nie da Ci tyle ile dadzą Ci NAMS i spotkanie z tymi właśnie ludźmi.
Dodatkowo atmosfera jaka panowała na seminarium była: W-Y-J-Ą-T-K-O-W-A. Będąc wśród tych wszystkich osób, czułem się jak między swoimi przyjaciółmi chociaż możliwe, że nie znałem wszystkich.

Myślę, że z mojej opinii wywnioskujecie jakie jest moje zdanie na temat NAMS. Jeśli nie to: "Polecam wam wszystkim NAMS, są to seminaria, których poziom przewyższa unijne standardy. Jestem pewien, że kolejne jeszcze nas bardzo pozytywnie zaskoczą."

Moje uznanie dla Tomka i ekipy kolejny raz wzrosło.
Nadal uważam, że inwestycja w NAMS to jedna z lepszych jakich dokonałem w swoim dotychczasowym życiu.

Jeśli wykłady na uczelni miałyby tak wyglądać jak to seminarium wtedy wstawałbym godzinę wcześniej by się na nie nie spóźnić .

Dziękuję ekipie NAMS i wszystkim, których wtedy spotkałem.

Grzegorz "Gregorooo" Stach

Odnośnie seminariów w Poznaniu muszę przyznać, że przebiegały bardzo płynnie i przyjemnie, czego dowodem jest to, że po nikim nie było widać śladów zmęczenia po ośmiogodzinnych zajęciach. Zawodowi wykładowcy czy nauczyciele wyglądają przy chłopakach z AM jak małe nieporadne kaczuszki, zarówno pod względem prezencji jak i pod względem efektów ich pracy.

Jakiś czas temu chodziłem do „elitarnego” liceum, wydawało mi się że całkowicie tam nie pasuje, pośród tych wszystkich kujonów wyglądałem jak wsiowy głupek tak też się czułem i większość nauczycieli też mnie tak traktowała - oprócz jednego był tzw. Nauczycielem z powołania. Powtarzał mi nawet wtedy gdy dostawałem jedynki, że jestem zajebiście bystry[sic!], mówił, że wystarczyłoby trochę pracy, a odniosę sukces. Nikt w to nie wierzył – nawet ja. Teraz patrząc z perspektywy czasu, ów nauczyciel przyczynił się w znacznym stopniu do mojego rozwoju, ale jako że był najlepszym nauczycielem w szkole, który miał nieco inne postrzeganie edukacji- został zwolniony.

Co to ma wspólnego z uwodzeniem i seminarium?

Otóż Tomek i jego kompani, nie działają na zasadzie apatycznego dyktowania regułek czy przedstawiania kolejnych schematów na wyrywanie dup. To coś więcej - pozwalają każdemu na spojrzenie na siebie z perspektywy trzeciej osoby i jeśli tylko będziesz chciał wykorzystać ich rady staniesz krok dalej i już po chwili staniesz się lepszy, nie dlatego, że masz złoty środek na wyrywanie zajebistych lasek, ale dlatego, że chcesz się rozwijać i już wiesz jak to robić. Nawet się nie obejrzysz, a kobiety tuzinami będą się w Tobie zakochiwać nie dlatego, że znasz jakieś zajebiste techniki bajerowania, lecz dlatego że to Ty jesteś zajebisty.

Wystarczy chcieć i zachować otwarty umysł.

Ancymon

Rezerwując miejsce na te seminaria, nie przelałem od razu pieniędzy, zastanawiając się czy rzeczywiście są one mi potrzebne. Teraz wiem, że gdybym tego nie zrobił popełniłbym jeden z większych błędów w ostatnich latach.
Seminaria zarówno część główna w sobotę, jak i ta z rozwoju osobistego i motywacji z niedzieli dały mi niesamowitego kopa i kiedy z nich wyszedłem poczułem w swoim środku absolutnie fantastyczny poziom energii wewnętrznej.
Jeśli chodzi o wartość merytoryczną, dowiedziałem się masę fajnych rzeczy, a niektóre, stosowane przeze mnie wcześniej się potwierdziły. Kapitalnie Tomek i Slinky rozpracowali i wyjaśnili zagadnienie komfortu, na które, nie zdając sobie sprawy z jego znaczenia w uwodzeniu, nie zwracałem wystarczająco dużo uwagi.
Równie dobrze razem Tomek i Slinky przedstawili temat kino na parkiecie. Śmiesznie to wyglądało, ale było bardzo rzeczowe jak macać, czym macać, gdzie macać, kiedy macać i zajebisty tekst, który możemy powiedzieć przed samym KC, który zapamiętam do końca życia.
W niedziele Xem odsłonił okno na sprawy, które z pozoru wydają się oczywiste, jednak mało osób poświęca im wiele czasu, pozwalając aby życie przeszło obok nich. Na pewno skorzystam z wielu rad i wskazówek, za które wypada tylko podziękować.
Wykłady były prowadzone w bardzo przystępny sposób, a chłopacy okazali się normalnymi gościami, którzy chcą, a przede wszystkim potrafią przekazać swoją wiedzę w sposób zrozumiały. Po Tomku spodziewałem się wiele i nie zawiodłem się, widać że ten świat to jego pasja i posiada ogromną wiedzę opartą w dużym stopniu na doświadczeniu, to samo mogę powiedzieć o Xem'ie, który temat rozwoju osobistego rozłożył na łopatki. Ale osobą, która najbardziej mnie zaskoczyła w pozytywnym tego słowa znaczeniu był Slinky. Gość, który w bardzo fajny sposób potrafi przedstawić każdą kwestię z sensem i ogromną wartością.
Jeżeli będę miał okazję, z pewnością jeszcze zawitam na którymś seminarium, bo widać że chłopacy nie stoją w miejscu z technikami, ale ciągle szukają lepszego sposobu na PU, wciąż się rozwijając.
Pozdro dla tych którzy byli.
Dzięki wielkie dla Tomka, Slinkiego i Xema za przekazaną wiedzę i zajebiste emocje.

Record

Co mi dało seminarium..?
Potężnego kopa w dupę: przede wszystkim motywacyjnego!

Że tak powiem nie spodziewałem się takiego efektu, po samym opuszczeniu sali na dworcu poczułem niesamowity przypływ energii pozytywnej i bardzo mnie to ucieszyło myślałem że jestem nie śmiały ale normalnie otwierałem ludzi!

Co dla mnie jest ogromnym pozytywem wracając do domu w pociągu też otworzyłem jedną laskę dostałem zlewkę ale samo to że zdecydowałem sie podejść jest ogromnym sukcesem

Osobiście czekałem na drugi dzień seminarium przede wszystkim ale pierwszy okazał się świetny!

Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem tak zmotywowany Tomek, Slinky i Xem niesamowicie podbudowali moją wartość osobistą, nie tylko oni cała atmosfera była przyjemna wszyscy ludzie nastawieni do siebie pozytywnie,z każdym można było pogadać o na każdy temat nikt nie szydził wszyscy się wspierali coś niesamowitego w moim otoczeniu nie ma szans na takie towarzystwo

Jestem wdzięczny Im wszystkim, wiele metoryki wyniosłem z tych dwóch dni. Takich ludzi jak Tomek niema na tym świecie zbyt dużo!

Bardzo jestem mu wdzięczny, choć się nie znamy to ja naprawdę go polubiłem był tak przyjacielsko nastawiony! Pozdrawiam!

Agik012

Cześć.

Rozbiję to na pare dni. Moja opinia wygląda następująco:

Dzień 1 - integracja na NG. Od razu było widać kto na seminariach chce się rozwijać a kto przyszedł tylko po techniki rwania/dymania/przedłużania gatunku. Mimo iz nie było nas wielu, dało się odczuć, że nie wszyscy są tu zeby zrobic coś z sobą, a tylko po to żeby zamoczyć.

Dzień 2 - sobota - genialny wykład Tomka, genialne techniki od Slinky'ego. Bardzo mi się podobało. Co ważne:

- techniki uwodzenia przedstawiane na seminariach są dostosowane do realiów kulturowoobyczajowych Polski. Ciekawe były mity dotyczące uwodzenia, wiedzę muszę jeszcze usystematyzować i zacząć ją stosować w praktyce. Bardzo, bardzo pozytywnie.
- znów - część ludzi była nastawiona jedynie na dzień z seminarium z uwodzenia - nie na rozwój siebie. Może być to subiektywna opinia, ale mnie osobiście to raziło.
- dobrze, że seminarium miało poziom nieco wyższy niż dla żółtodziobów
- no i Tomku, zjeść z wami Tortillę to przyjemność

Dzień 3 - niedziela - OGIEŃ. Najlepszy dzień, dowiedziałem się najciekawszych rzeczy. Xem czyni cuda, i sprawia że ma się zupełnie inne spojrzenia na pewne sprawy:

- kwestia mało poruszana, dosłownie trzema słowami czyli kontekst jako źródło excusowania się - więcej o tym następnym razem! więcej! I tak dało do myślenia
- planowanie, motywacja, wyznaczanie celów - genialna sprawa.
- tak samo ulotka i pokazanie zasad marketingu. Można to też odnieść do siebie i kwestii uwodzenia

Wnioski ogólne:
LUDZIE. Po prostu z niektórymi złapałemm genialny kontakt, i to nie tylko jeśli chodzi o Uwo. Wracałem do domu pociągiem ze Slinky'm i Mentisem (Chyba Mentisem) i zaczęliśmy z nim rozmawiać o Czeczenii, historii kotła bałkańskiego. Kurde, brakowało mi kogoś, z kim mógłbym prowadzić takie rozmowy, z kim mógłbym pogadać o czymś, czym się interesuję. To też było zajebiste.

Z częścią ludzi, którzy byli tylko po to by uczyć się uwo, miałem słaby kontakt. Ale Ci, którzy byli na nieco wyższym poziomie - genialna sprawa. Czuję się lepiej mając możliwość pogadania o czymś, o czym ostatni raz rozmawiałem z moim nauczycielem historii w gimnazjum.

Generalnie - bardzo bardzo in plus, i powiem tak - jak będą następne - zjawię się.

Jack-Jack

Witam
Oto spojrzenie na szkolenie z mojej perspektywy, Bykkk

Zabrałem ze sobą wszystko co niezbędne do Poznania: Długopis, zeszyt, coś do picia i głowę pełną wątpliwości z pytaniem „Czy to jest to czego dowiem się aby zmienić moje dotychczasowe postrzeganie uwo i nie tylko?” Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć: NIE, nie wiem wszystkiego, lecz chłopaki stworzyli mi fundamenty i to Ja muszę teraz zbudować na nich dom.

Na początek sprawy organizacyjne, zapoznanie z tematyką i jazda. Rzetelne info ze strony Tomka i Slinkiego. Zobrazowali nam wady i zalety systemu. Bez pierdolenia oznajmili nam co według nich jest do dupy a co pożyteczne jeżeli chodzi o uwo. Obalili wszystkie mity które powstały w przeciągu lat w których kształtował się kręgosłup społeczności. Niezwykle ciekawie zaprezentowali sposoby budowania komfortu i rutynę stopniowania kina. Wszystko to było co chwile przerywane „tekstami pobocznymi” Tomka bądź uczestników, dzięki którym udało się mi i mojemu kompanowi podróży, uronić kilka niekontrolowanych łez.....ze śmiechu. W drugi dzień Xem wprowadził nas w świat rozwoju osobistego, postrzegania rzeczywistości i dał do zrozumienia czym jest szczęście. Humor nas nie opuszczam pomimo zmęczenia co stwarzało niezapomnianą atmosferę.

Jeszcze jedną ważną rzeczą o której nie wspominałem jest słowo PRAKTYKA które pojawiało się bardzo często i wcale nie bez powodu bo bez praktyki bądźmy realistami, nie osiągniemy...NIC
Kiedy ktoś po przeczytaniu mojej opinii zapyta się czy warto, odpowiem mu: „ Nie kurwa, nie warto. Czytaj po raz kolejny swojego najlepszego eboka wpierdalając chipsy i....Obudź w Sobie Olbrzyma” Myślicie że zareaguje pozytywnie? Ja Myślę że zareaguje tak jak powinien i zarezerwuje miejsce na kolejne seminarium.
Niedawno gdzieś usłyszałem że dobrze zakończyć jest prace cytatem bo ktoś kiedyś zrobił to na pewno lepiej. Posłużę się cytatem z seminarium: „Szczęście to nie stacja docelowa to sposób podróżowania”

Bykkk

Cześć Tomek !! Przesyłam moją opinie na temat seminarum w Poznaniu. Jeśli chodzi o pierwszy dzień seminarium to jak dla mnie był bardzo fajny, było dużo wiadomości, które można wykorzystać w praktyce, atmosfera również bardzo dobra no i wykładowcy Podobało mi się to, że nie było w waszym przekazie sztuczności a doświadczenie które wynieśliście z praktyki. To jest ważne ! Podobały mi się wątki o testowaniu komfortu, jak budować komfort, forsowanie IOI, przykłady do wykorzystania w klubie, czy też przykłady na zastosowanie kina. Wiadomo początek był troche nudnawy, ale musiał być to chyba każdy rozumie. Brakowało mi troche więcej informacji o tym jak budować pewność siebie, swój inner game. Było troche o tym, ale uważam że to jest podstawa całego uwodzenia, całej "gry". Jeśli nie mamy wystarczająco dobrego inner game'u to przykłady i zastosowanie przekazanych od was technik niewiele da. Ale wiem, że wspominałeś o tym że będzie audio o pewności siebie więc czekam z niecierpliwością. Drugi dzień seminarium: rozwój osobisty. Jęsli chodzi o ten dzień muszę powiedzie, że był on dobry. Jak dla mnie wiele informacji miałem już przerobionych, czytałem o nich ale warto było powtórzyć te wszystkie rzeczy jeszcze raz. Nie wiem czy dobrym tematem jest ten marketing i pisanie "ulotki". Fakt jest to dobre ale myślę, że nie na te seminarium. Kończąc, podsumuję. Uważam że ogólnie całe seminarium było bardzo dobre. Wiele rzeczy dowidziałem się nowych a niektóre utrwaliłem. Brakowało mi konkretnych technik przełamywania się, budowania swojego inner game. Reszta była naprawdę ciekawa. Nie wiem czy jest dobre polączenie w jednym seminarium tematyki uwodzenia z rozwojem osobistym, choć wiem że one sie nie wykluczają i może to jest doby pomysł. Może warto zrobić jeden dzień wykładów i jeden dzień pratyczny w klubach ?? Dzięki za mile spędzony czas. Myślę, że to nie pierwsze i ostanie seminarium z Wami. Powodzenia !!

Kochany228

Byłem pierwszy raz na seminarium tego typu. Jak było ? co mogę powiedzieć innego całą prawdę wiec.
BYŁO ŚWIETNIE chociaż nie obyło się bez małych potknięć typu :
wydaje mi się ze można dopracować trochę informacje o mowie ciała i lekkie potkniecie z czasem a dokładniej z przerwami ale wszystko to znika w oddali jeśli weźmiemy pod uwagę to co dało mi te seminarium:
-podniosło moje kompetencje a w szczególności dowiedziałem się nie potrzebuje rutyn i innego rodzaju gówna mogę rozwinąć w sobie tą naturalność której tak pragnąłem, teraz wiem jak to zrobić. Jeśli samo uwodzenie jest tematem ważnym i już miałem o tym jakieś pojecie to tematy związane z rozwojem osobistym otworzyły mi oczy na siebie i na to co robię, wiem już teraz ile marnuje swojego potencjału i jak to naprawić mi pozostało zabrać się wreszcie za siebie seminarium polecam każdemu a i sam na pewno pojawię się na następnym liczę na jeszcze więcej

Kajtek

Moja opinia odnośnie seminariów jest jak najbardziej pozytywna. Dobrze się uśmiałem, słuchając wykładów Tomka, Slinkiego oraz Xema. Były one naprawdę dobrze przeprowadzone. Przekazały mi one mnóstwo informacji dotyczących kobiet i własnego rozwoju.
Wykładowcy spisali się bardzo dobrze podczas prezentacji materiału. Biła od nich pewność siebie i dobre przygotowanie. Mówili bardzo treściwie i nawet rzucanie przez nich co chwilę dowcipów nie zakłóciło przekazu informacji.
Przyczepiam się do samego Poznania, jako miasta strasznie niepasującego do tego typu seminariów. Próbując pójść na night game, okazało się, że niemalże wszystkie cluby w mieście są dozwolone od lat 21. Ponadto w niemalże wszystkich clubach wiek ten był skrupulatnie sprawdzany, co uniemożliwiło nam wstęp na parkiety.
Serdecznie polecam tego typu seminaria. Nie tylko ze względu na treść wykładów, a także na możliwość poznania wielu ciekawych ludzi o naprawdę zróżnicowanych zainteresowaniach. Szczerze nie żałuję czasu, który spędziłem na seminarium.

Moren

Cześć Tomku!

Moim zdaniem było całkiem fajnie, rzeczowo przedstawione problemy, zabawne dygresje, koleżeński - nieformalny klimat. Fakt faktem w temacie jestem już ponad 2 lata więc wszystko było dla mnie jasne, a mimo to bawiłem się świetnie. Jedyna awersja odnosi się do Poznania ale to niezależne od Was.

Pozdrawiam
Robert K

Żarówa

Cześć!

Seminarium było świetne.

To było moje czwarte seminarium AlphaMale i podchodziłem do niego tak trochę sceptycznie, bo nie byłem pewnie czy dowiem się czegoś nowego, czy tylko powtórka tego co już słyszałem.
Na początku było trochę nudno, bo Tomek i Slinky opowiadali swoją historię oraz mówili informacje wstępne. Mało mnie to interesowało, ale w sumie było potrzebne, bo z osób, które były w Poznaniu mało kto ich znał i musieli dać jakiś obraz siebie.
Do przerwy obiadowej działo się niewiele. Ludzie zadawali jakieś dziwne pytania, ale prowadzący byli zadowoleni, że uczestnicy chcieli się czegoś od nich nauczyć.
Po przerwie doznałem szoku i to pozytywnego. Tak jakby były to 2 inne osoby. Przed przerwą nudno, a po przerwie zajebiście. Nie mogłem uwierzyć, że Tomek i Rober aż tak się zmieli od lipca. Emanowała od nich pewność siebie oraz pozytywna energia. Widać było, że mówili z pasją, a nie na odwal się. Przekazywanie nam swojej wiedzy i doświadczenia sprawiało im wielką radość. Ponadto ludzie po przerwie się bardziej ożywili oraz otworzyli i dzięki temu panowała przyjacielska atmosfera.
Było o forsowaniu IOI, LS, rozmowie, związkach, psychologii i programie społecznym, a także było bardzo dużo o kinie – jak je robić i kiedy, kino w normalnej rozmowie i na parkiecie. Z tego jest bardzo zadowolony, bo w tej kwestii miałem lekkie braki, ale chłopaki mi je wypełnili
Drugi dzień należał do Xem'a, któremu trochę pomagał Slinky. Michał mówił pewnie i zdecydowanie. Wiedział co mówi, a jego zdania/twierdzenia były poparte dowodami ( w większość z własnego doświadczenia ). Było o motywacji, kreatywności, celach, trochę o LS i czym jest szczęście oraz sukces. Dowiedziałem się bardzo dużo, rozjaśniło mi to drogę i ukierunkowało na odpowiednie cele, a także zmotywowało do działania.

Polecam seminarium każdemu, bo można z niego bardzo dużo wynieść ( nie tylko laptop i krzesła, ale także sporo wartościowej wiedzy ). Z każdym seminarium dowiaduje się czegoś nowego i każde mobilizuje mnie do pracy, a także naładowuje pozytywną energią.
Chłopaki odwalają kawał dobrej roboty i należą się im podziękowania. Gdyby nie oni i seminaria, to pewniej dalej bałbym się podejść i zapytać o godzinę

Niqu

Cześć!

Poznańskie seminarium było pierwszym na którym byłem. Nie wiedziałem konkretnie czego mogę się spodziewać. Byłem bardzo podekscytowany i pewny tego że to jest to czego szukałem, ale jednocześnie miałem wątpliwości. Teraz wiem, że to był strzał w 10.
Niesamowite jest to jak bardzo Tomek, Slinky oraz Xem potrafią zburzyć fundamenty starych odbierających siły przekonań i zarazem zbudować nowe fundamenty pod całkiem nowe przekonania, które mają dodawać siły. Dowiedziałem się jak podrywać na parkiecie, jak być bardziej pewny siebie, co to jest rutyna stopniowanego kina i jak ja stosować, jak bardzo potrzebny jest komfort i dużo więcej doskonale przefiltrowanych technik i tekstów dzięki którym od zaraz mogę zmieniać siebie, swój lifestyle, podejście do życia i dodatkowo podrywać laski. Wspaniała atmosfera między uczestnikami jak i prowadzącymi powodowała wiele śmiechu i zabawnych sytuacji dzięki czemu na sali można było "wyczuć" atmosferę luzu, co jest równie ważne.

Wielkie dzięki Panowie i mam nadzieje do zobaczenia!

Muciek

Siema,

Nie mogłem zalogować się na forum bo zapomniałem hasła, a to przypomnienie e-mailowe coś nie chciało do mnie dojść... ale wszystko jest już cacy więc zamieszczam opinie Pozdrawiam i czekam, aż kolejny raz odwiedzicie Poznań.

Mimo, że pua zainteresowałem się bardzo niedawno (2 napisane posty i 16 odwiedzin forum) to jestem bardzo zadowolony z decyzji uczestnictwa w seminarium. Było ono prowadzone bardzo profesjonalne i zawierało masę przydatnych informacji nie tylko dotyczących podrywu dziewczyn, ale także rozwoju osobistego i samodoskonalenia.
Jeśli seminarium będzie odbywać się niedaleko twojego miejsca zamieszkania to z pewnością warto przeznaczyć te parę złotych i wybrać się na nie. Przyniesie ci to wymierne korzyści, poznasz fajne osoby o podobnym zainteresowaniu, chcące cały czas się rozwijać

Bloo

Zastanawiałem się czy poświęcić cały weekend na to, żeby pojechać do Poznania. W końcu doszedłem do wniosku, że zrobie to. I wiecie co? Jestem zajebiście zadowolony, że to zrobiłem. Chłopaki przez te kilka godzin wykładali odpowiedni i konkretny materiał w taki sposób, że pochłonęło to moją uwagę do reszty. Wykładowcy na moich studiach wymiekają w porównaniu z ekipą AM. Dowiedziałem się wielu nowych rzeczy i dostałem wielkiego kopa, który powoduje, że nie mogę się doczekać kolejnego NG. Drugi dzień seminariów też dał mi wiele i uświadomił, że dupy to tylko mała część naszego życia. Dało mi to motywacje do tego, żeby się stale rozwijać. Co więcej atmosfera na seminarium była zajebista, dużo humoru i żartów, które na długo utkną w pamięci. Z radością tam siedziałem i słuchałem (no może oprócz tych niewygodnych krzeseł - plecy bolały mnie później przez 2 dni ) Dzięki seminarium poznałem wielu nowych, fajnych ludzi, z którymi można się dobrze bawić. Jedynym minusem było miasto, w sobotę trudno było mi wbić do ciekawego klubu, bo w takich wchodziło się od 21 lat. W skrócie, nie żałuje ani jednej sekundy spędzonej na tym seminarium.

Adriano

Opinia: Seminarium Kraków Wrzesień 2009

Musiało minąć trochę czasu zanim mogłem tą opinię napisać. Musiałem co nie co przetestować w praktyce - bez dwóch zdań: Jestem zadowolony. Dostaliśmy znowu porcje porządnych technik i strategi które możemy wykorzystywać w uwodzeniu i w rozwoju osobistym.
Po seminarium jak zawsze jest ten mętlik w głowie. Tyle nowości - nie wiadomo za co najpierw się brać.
Tak naprawdę nie oczekiwałem niczego innego jak po prostu dobrą zabawę wśród zajebistych ludzi w zajebistej atmosferze, przy okazji się kształcąc i rozwijając. Ubiłem dwie muchy za jednym zamachem Świetnie się bawiłem zarazem poznając naprawdę wartościowy materiał.

W ciągu tych dwóch dni wyciągnąłem naprawdę sporo.
Co do uwodzenia to sporo o kompetencjach społecznych było - co mnie się osobiście podoba. Zostały wyjaśnione wady w uwodzeniu.
Ponadto sporo o mowie ciała - szczególnie rutyna stopniowanego kina wymiata! Materiał o komforcie również ciekawy.
Aczkolwiek w większym stopniu skupiam się na szeroko pojętym rozwoju osobistym - nie samym uwodzeniem człowiek żyje.
W drugim dniu (części rozwoju osobistego) podano nam na tacy naprawdę genialne strategie. Sporo o biernym i aktywnym rozwijaniu się.
Ogromny zastrzyk motywacji do działania.
Bardzo podobała mi się idea tego zeszytu rozwoju osobistego. Jak tylko wróciłem do domu założyłem sobie taki zeszyt - genialna sprawa!
Najbardziej podobał mi się materiał "od zera do lidera" - 9 punktów które przyczyniają się do ogromnego rozwoju a co za tym idzie, sukcesu.
Wyciągnąłem z tych dwóch dni jeszcze sporo innych wartościowych rzeczy, jak na razie muszę się z nimi spokojnie oswoić (wspomniałem już że po tych seminariach jest mętlik w głowie ? )

Wszyscy trzej wykładowcy zasługują na pochwałę.
Nie stoicie w miejscu - za to macie już ogromny plus.
Nie pierdolicie od rzeczy - co prawda robicie mętlik w głowie, ale to da się przełknąć .
Pokazujecie jak lepiej żyć - podajecie same konkretny!
Dajecie ogromny zastrzyk motywacji!
Nie pozostaję mi nic innego jak tylko się rozwijać dzięki wam.


Bawiłem się świetnie - Dzięki!

Na pewno nie był to ostatni raz że wpadłem na Seminarium organizowane przez was.

Do zobaczenia!

Untouchable

Cześć!

Przede wszystkim zacznę od tego, że to było pierwsze w moim życiu tego typu spotkanie. Nigdy wcześniej nie należałem do żadnej społeczności i nie miałem okazji uczestniczyć w wykładach z czegokolwiek. Nie miałem też do tej pory okazji spotkać tylu osób, podzielających moje zainteresowania i wymienić się z nimi poglądami na różne tematy, o których mogłem do tej pory porozmawiać jedynie poprzez fora internetowe.
Jak się bawiłem? Zajebiście. Mogę szczerze powiedzieć, że ty były trzy dni tych wakacji. Myślę, że mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że był to jeden z najlepiej spędzonych weekendów mojego życia.
W każdym razie może od początku. Co świetnego zrobiłem? No, skok na bungee. To było coś. Pierwszy raz zetknąłem się ze sportem ekstremalnym i emocje były nie opisania. Ba, są nadal, bo wkręciłem się niesamowicie i planuję to powtórzyć. Bardzo spodobał mi się zamysł projektu LSD i robienia zajebistych rzeczy, teraz tylko wyczekuję okazji i staram się stworzyć sobie kolejne okoliczności aby móc zrealizować pomysły, które wpadły mi do głowy po powrocie do domu z seminariów.
Jeśli chodzi o same seminarium i wykłady to nie wiedziałem czego się spodziewać. Jednak spełniły moje oczekiwania i zdecydowanie się czegoś nauczyłem. Chociaż początek mnie trochę rozczarował, bo jako że byłem strasznym "teoretykiem" (oprócz "podstaw" takich jak ss, mm i inne patterny, rutyny i nie wiadomo co jeszcze, obejrzałem wszystkie materiały filmowe i audiokonferencje RSD) to wszystko co mówiliście ze Slinky'm było mi znane i oczywiste. Jednak druga część sobotnich seminariów pozytywnie mnie zaskoczyła. Przede wszystkim bardzo cenię sobie to, że podzieliłeś się ze mną (i innymi uczestnikami) własnymi technikami. To były nowe rzeczy, które już wykorzystałem i będę pewnie korzystał z nich nadal. Bardzo podobała mi się część dotycząca "gry" na parkiecie. Bo mimo że stosowałem od dawna "warm approach", trik z kolanem między nogami dziewczyny podczas tańca itp., to nauczyłem się też paru nowych rzeczy, które działają fenomenalnie. Teraz to dziewczyny mnie gonią po parkiecie na imprezach, kto by pomyślał? Ale w Krakowie nie było tak kolorowo - i tutaj chciałem trochę napisać o NG. Mianowicie NG mnie zmasakrowało kompletnie, nowe miasto, nowe kluby, zupełnie inna dynamika, inni ludzie i zachowania. W piątek nie wiedziałem co ja tam w ogóle robię. Właściwie wiedziałem tylko, że muszę znaleźć szatnię. Zero jakichkolwiek podejść, nic, nawet EC nie umiałem utrzymać. To było okropne. I to było zajebiste. Bo dodało mi pewności siebie jak cholera, gdy wróciłem do domu. W sobotę na NG było już lepiej, nawet jakieś skromny KC wyłapałem. Ale i tak było bardzo trudno mi się odnaleźć w nowym otoczeniu. To cholernie dużo mnie nauczyło.
Podsumowując moją jakże chaotycznie pisaną wypowiedź, jestem bardzo zadowolony z tego weekendu i seminarium. Jestem bardzo zadowolony z bungee i jestem bardzo zadowolony z tego jak NG dało mi w kość. Ale najbardziej cieszy mnie, że poznałem świetnych ludzi, z którymi (mam taką nadzieję) będzie dane mi się jeszcze spotkać i zrobić coś świetnego. Wyniosłem cholernie dużo pewności siebie i motywację do dalszych działań.
Czekam na następne seminaria, bo o ile pozwolą mi finanse (bo czas zawsze znajdę) to na pewno się pojawię.

Postal

Witam,
To już drugie seminarium na którym miałem okazję być, jak widać po pierwszym wróciłem wiec niech już to będzie dowodem ze na seminarium można dowiedziec się wielu ciekawych rzeczy i wyjść z niego jako nowa, lepsza osoba.
Postaram się opisać wrażenia możliwie krótko bo z doświadczenia wiem że potem nikomu nie chcę się czytać ogromnych wypocin na temat seminarium.
Co do dnia pierwszego prowadzonego przez Tomka i Slinkiego - widać ogromny progres w prowadzeniu seminarium w porównaniu do ostatniego seminarium na którym byłem, widać że materiał został bardzo dobrze opracowany i dopracowany i wszystko było składnie, szybko i treściwie.Bardzo dużo konkretów, zero pierdolenia o niczym.
Co do drugiego dnia który traktował o rozwoju osobistym to uważam że to był najlepszy materiał jaki został zaprezentowany na seminarium, wyniosłem z niego najwiecej - Xem był świetnie przygotowany, mówił z ogromnym przekonaniem i co ważne mimo iż to jego pierwsze seminarium nie denerwował się, i przekazał dużo bardzo użytecznej wiedzy.
Ogólnie seminarium oceniam jako świetne, oczywiście ta wiadomość nie odda tego co się dzieje na sali oraz na imprezach.W koncu seminarium to nie tylko wykłady ale przede wszystkim LUDZIE - warto jechać choćby dlatego żeby ich wszystkich poznać! Pozdrawiam wszystkich uczestników z tego miejsca
Jeśli jest coś co chciałbym aby zostało poprawione to napewno punktualność - dzień drugi zaczął się z półgodzinnym opóźnieniem co jest minusem szczególnie dla tych którzy musieli wcześniej wracać do domu.

Kewes

To było moje drugie seminarium w Krakowie na jakim byłem. Atmosfera była luźniejsza, widziałem nowe twarze ale także więcej znajomych ludzi niż przedtem.
Muszę przyznać, że informacje były inne niż na poprzednim seminarium. Różne rodzaje domyków, ciekawe podejście do wprowadzania zmian i fajna realizacja. Powiem szczerze, że zauważyłem w szczególności dużo wyższy poziom wykładu Slinkiego. Mówił luźno i używał bardziej ciekawych sformułowań przez co słuchanie tego co miał do przekazania było bardzo przyjemne i notatki robiły się z zawrotnymi prędkościami. Ręcę i tyłek trochę bołały od siedzenia i pisania ale ogólnie była gitara.
Bardzo zainteresował mnie temat Bachaty poruszany przez Tomka. (Oglądałem potem na ten temat filmiki i zastanawiam się nad zapisaniem na jakąś sekcje tego tańca.) Sposób pokazania był niezły, Slinki i Tomasz na środku w błysku fleszy gdy pokazują jak się to robi w wielkim skrócie. Fotograf piękny ubaw też napewno miał, bo wtedy było najwięcej fotek heh.
Treść, która była na tym seminarium była jeszcze bardziej motywująca i ciekawa niż na poprzednim. Kilka informacji, prostych i fajnie przedstawionych rozwiało moje wątpliwości na pare tematów o których wcześniej myślałem. Wyniosłem ciekawe rzeczy, które teraz czekają na testowanie;). Ogólnie jestem zadowolony z tego szkolenia. Na pierwszego nighta z ekipą się nie wybrałem, natomiast na drugiego już tak. Pomimo pustek na krakowskim rynku dobrze wspominam ten wypad, bo był przepełniony ogólnie pozytywnymi i zajebistymi rozmowami.
Zachęcam do seminariów i pozdrawiam!

Dredth

Siema!

Moje wrażenia dotyczące wrześniowych seminariów sa zajebiscie pozytywne, wg mnie była to najlepiej zainwestowana kasa jak do tej pory. Seminarium prowadzone fachowo, wiec się nie nudziłem, oprocz tego ciekawe historie z życia Mastera i innych którzy opowiadali o swoich zmianach. Duzy nacisk był na gre w klubach i na KINO co okazało się bardzo przydatne, a troche za mało było o day game, po za tym poprawiłem swoją mowe ciała.
Przede wszystkim te seminaria dały mi wielkiego motywacyjnego kopa rzeczy działac a nie siedziec i czytac nowe ksiązki, które nie wnosza nic nowego. Tak wiec polecam i do zobaczenia na nastepnych. !!

Rudeboy

Cześć.

Seminaria podobały mi się. Na razie nie miałem okazji skorzystać ze wszystkich rzeczy, póki co robiłem m. in.: modelowanie postawy, poszerzanie swojej strefy komfortu w sytuacjach społecznych, patrzenie w oczy podczas chwil milczenia, staram się szybciej używać kina, prowadzę dziennik (ale na to sam wpadłem), spisane cele - z pomocą książki NLP.
Szczególnie zamierzam niedługo przetestować rutyny do kino, są genialne.
Z niektórych rzeczy prędko nie skorzystam, bo z różnych powodów unikam dance floor.
Naturalna gra na razie też odpada, bo nie umiem improwizować.
Wasze ubrania były dla mnie inspirujące, postanowiłem kupić sobie krawat na Night Game. Według mnie używaliście zbyt dużo wulgaryzmów podczas wykładu.
To wszystko co mi przychodzi do głowy. Widzę u was duży talent i potencjał. Powodzenia.

Akesios

To juz moj trzeci raz na seminarium wiec wiedzialem mniej wiecej czego sie spodziewac. Norma byl jak zwykle wysoki poziom i niesamowity klimat na ktory skladali sie prowadzacy i publicznosc. Podczas pierwszego dnia dotyczacego uwodzenia czesc materialow byla mi znana z poprzednich, co nie uwazam za minus bo to byly akurat sprawy na tyle fundamentalne ze ich powtorzenie na pewno nie zaszkodzi a osobom, ktore byly pierwszy raz na seminarium na pewno sie bardzo przyda. Wiele materialu stanowilo dla mnie nowosc. Po pierwsze plus dla chlopakow, ze nie stoja w miejscu tylko zapieprzaja caly czas do przodu. Tematy takie jak psychologia inwestowania czy sprawdzanie na ile komfortowo kobieta kobieta sie czuje, kiedy ja dotykamy to bardzo ciekawe zagadnienia nigdzie indziej nie poruszane. Widac pelen profesjonalizm przy podejsciu ekipy AM do kwestii uwodzenia, nie przyjmowanie na slepo dogmatow uwodzenia wprowadzonych przez tzw. zachodnich guru a raczej opieranie swojego materialu ma bardziej fundamentalnych zasadach opartych na osiagnieciach takich dziedzin jak psychologia czy socjologia. Jesli do calosci dodac oczywiscie kupe smiechu, zabawne aluzje dotyczace tak polskich jak i zachodnich "guru" uwodzenia to calosc jest niezwykle zadowalajaca.

Co do drugiego dnia to poruszona zostala sama istota rozwoju osobistego w sposob mozliwie prosty i konkretny. Skuteczne wyznaczanie celow, znajdowanie motywacji i utrzymywanie jej, rowniez wtedy kiedy euforia po udziale w takim evencie jak seminarium przeminie i powroci szarosc dnia codziennego.

Disciplined

Wrześniowe Seminaria NAM III były trzecimi na jakich byłem. Początkowo myślałem, że nie dowiem się niczego, czego nie wiedziałem z poprzednich eventów. Na szczęście mile się zaskoczyłem. Bardzo dużo materiału o którym nie miałem prawa się dowiedzieć wcześniej. Właśnie takie innowacyjne i świeże wiadomości podawał nam Tomek razem ze Slinkym.
Sporo też wyniosłem obserwując mowę ciała naszych "nauczycieli". Stosując się do ich wskazówek i niejako kopiując ich BL zacząłem być postrzegany jako ktoś bardziej pewny siebie.
Podobało mi się również, że podając jakąś technikę o której mówili "to działa", nie skupiali się wyłącznie na tym JAK to działa ale również DLACZEGO.
Omawiając "wady w pu" zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę Pick Up jest kolejnym Matrixem w który wpadamy, starając się odłączyć od poprzedniego.

Dzień 2 i fenomenalny wykład xema na temat rozwoju osobistego. Po tej części, zacząłem poważnie zastanawiać się nad swoim życiem i WKOŃCU zacząłem je zmieniać.
Czuję się niesamowicie patrząc obecnie w przyszłość i widząc, że to co robię TERAZ przybliży mnie do moich celów KIEDYŚ.
Zostałem naładowany WIELKĄ dawką pozytywnej energii, którą codziennie pomnażam robiąc rzeczy o których kiedyś bym nie pomyślał / bałbym się ich.

Errad

Hej

Ogólnie z seminarium jestem zadowolony i polecam każdemu

Omówienie zagadnień z Inner Game spowodowało że postanowiłem się poprawić. Poprawić moje kompetencje społeczne. Teraz wiem że naturalność buduje się przez sztuczność i gdy mam jakieś wątpliwości przypominam sobie cytat: "Jeśli nie mogę czyli znaczy że muszę " i zmuszam się do wykonania czegoś czego bać się nie powinien a wykonanie tego jest dla mnie przydatne. Czyli seminarium zmotywowało i dało mi narzędzie (oczywiście to najbardziej mi przypadło do gustu, bo sposobów na zmianę było więcej ) dzięki któremu staję się bardziej pewny siebie i zaradny w życiu.

Co do tematu Uwodzenia to moja wiedza została usystematyzowana i stała się bardziej poukładana. Moza teraz powiedzieć że wiem jak się mniej-więcej to robi co działa a co nie i na czym trzeba się skupiać. Tego właśnie mi brakowało żeby ktoś kto zna się na uwodzeniu przedstawił mi swój system na czym bazuje. W sumie ja już książek o uwodzeniu nie czytam od dłuższego czasu bo jest tam duzo pierdół zupełnie niepotrzebnych a teraz dzięki seminarium wiem które z nich są bardziej przydatne a które można od razu wyrzucić lub są zbędne.

Na forum pisze się o odpowiedniej mowie ciała, że trzeba mieć odpowiedni Bl ( co jest oczywiście jak najbardziej prawdą) tylko jak się to czyta to się nasuwało pytanie (przynajmniej mi) : czy oby na pewno wiem jak ten BL powinien dokładnie wyglądać.Tak jak wspomniałem moja wiedza na temat uwodzenia została poukładana i teraz wiem jaki Bl powinienem mieć.

Kino i Komfort.
Według mnie dwa najważniejsze zagadnienia wyjaśnione na seminariach
Zostałem jeszcze bardziej uświadomiony o mocy dotyku, jak on powinien wyglądać jak go stosować.

Komfort- coś dzięki czemu możemy, wyjaśnić dużo niepowodzeń w Pua a mnie nauczono jak go budować i sprawdzać czy się go posiada.

Resztę zagadnień już nie będę opisywał, choć takę były one wartościowe, godne znajomości i stosowania. Do przedstawionego materiału można było zadawać pytania jak i również o cokolwiek co przyszło do głowy.

Drugi Dzień seminarium to dla mnie ogólnie MOTYWACJA do rozwoju, do Aktywnego rozwoju. Teraz czytając jakąś książkę od razu sporządzam notatki aby móc wykorzystać i nie zapomnieć tego co w tej książce przeczytałem. Wiem że część z was może tak robić bez bycia na seminarium, ale mnie przynajmniej seminarium zmotywowało do aktywnego rozwoju do wyjścia z pułapki teoretyka czyli tylko czytania, a czasami testowania tego co zapamiętałem.

Na seminarium podobała mi się atmosfera. To sa porostu inni ludzi, niż Ci z którymi żyjemy na co dzień w sensie bardziej potrafiący zrozumieć drugą osobę i otwarci. Było również dużo śmiechu, gdybacie posłuchali Mastera to byście sami zobaczyli jak on rozpierdala system

Chaos

Cześć udział w Krakowskim seminarium był dla mnie czymś zupełnie nowym. Jako że w "temacie" byłem dopiero od dwóch miesięcy, z czego wszystko praktycznie poświęciłem na zgłębianie teoretycznej wiedzy z uwodzenia. Skusiłem się ze względu na naprawdę niską cenę, bo nie znalazłem nigdzie oferty szkoleń poniżej 1000zł (może słabo szukałem). W każdym razie decyzja o wyjeździe na seminaria została przeze mnie podjęta zaraz po zarejestrowaniu się na forum. Pojechałem nie bardzo wiedząc co tam zastanę, w ogóle czego się tam mogę spodziewać. Jako że pojawiłem się już w piątek wieczorem, wraz z kolegami bardziej doświadczonymi w temacie udaliśmy się na NG (moja pierwsza akcja tego typu w życiu). Przeżyłem zajebisty szok. Czułem się momentami tak okropnie że chciałem uciec i zapaść się pod ziemię. Jakimś cudem udało mi się jednak zrobić pod koniec NC (wzorcowa akcja to to nie była), czego chyba na trzeźwo nie zrobiłbym nigdy wcześniej. Jeśli chodzi o poziom merytoryczny pierwszego dnia, to do przerwy było bez szału. Większość tych rzeczy po prostu jako kowboj klawiatury przyswoiłem z e-booków. Potem było zdecydowanie lepiej. Materiał konkretny, skuteczny (już sprawdziłem), dla mnie trochę szokujący, że tak w ogóle można. Jeśli chodzi o sobotni NG, to tutaj już całkiem poległem. Szkoda się rozpisywać. Niedzielny dzień seminariów był dla mnie dużą dawką tego czego chyba tak na prawdę potrzebowałem. Nie mając osobowości, lifestyle'u, nie mając konkretnego celu w życiu jest się nikim. Bardzo dobry materiał przygotowany przez Xema, który obiecał, że wrzuci część notatek na forum, czekam kiedy to nastąpi, szczególnie to czego omówić nie zdążył. Reasumując te kilka dni, dowiedziałem się sporo nowych, ciekawych, przydatnych i przede wszystkim skutecznych rzeczy. Jestem na prawdę bardzo zadowolony że wziąłem w nich udział, z pewnością pojawię się na kolejnych kiedy znów zawitają do Krakowa. Poznałem kilku naprawdę fajnych ludzi, nauczyłem się od nich w ciągu tych kilku dni więcej niż siedząc przez dwa miesiące nad e-bookami pakując do swojej głowy coraz więcej wiedzy. Co zrobiłem z tą wiedzą po przyjeździe do domu? Na początek się wyspałem:) Później zacząłem w końcu planować swoje życie, o dziwo jest dużo lepiej niż kiedyś. Zacząłem najczęściej jak to możliwe łamać swoją strefę komfortu i widzę postępy:) Spotykam się z laskami, ostatnio przekonałem się na spotkaniu z jedną, że nadmiar wiedzy jest szkodliwy. Nie można wszystkiego przyswajać na siłę, a tylko sprawdzenie tego co się przeczyta w praktyce pokaże czy to jest nam na prawdę potrzebne. Po tym jak zostawiła mnie dziewczyna bo byłem "miękkim chujem robiony" szukałem swojej ścieżki i teraz w końcu wiem, że ją znalazłem. Dopiero teraz prawie miesiąc po seminariach wiem, że ostateczny kształt tego jak widzę swoje dalsze życie, tego co chcę w nim robić ukierunkowałem dzięki Tobie Tomku, Slinky'emu i Xemowi. Bóg zapłać, bo ja nie mam czym;)

Taurus

Na seminarium okazało się, że Tomasz ma charyzmę i talent do prowadzenia szkoleń, posiada ogromną wiedze i potrafi ją „sprzedać” tak by było interesująco i zabawnie. Szkolenie u Tomka to pozytywna atmosfera, ja dostałem niezłego kopa motywacyjnego do działania. Na pewno będę na następnym seminarium

Jarek81

Witam,
Ponieważ Tomek prosił, aby napisać o seminarium trochę to trwało, ale końcu dałem rade…

Moim zdaniem opinie powinna zawierać kilka zdań, ale o tym seminarium po prostu ku… się nie da

Uwzględnijcie to ze i tak pisze tylko o najważniejszych rzeczach ogólnie tu można książkę by napisać.

Nowe osoby, które to czytają pewnie zastanawiają się czy w ogóle jest sens uczestniczenia w seminarium skoro wszystko opisane jest na forum to powiem wam ze jesteście w błędzie.

Odpowiedz na to pytanie jest jasna i oczywista, pewnie ze warto, jeśli macie zamiar coś pozytywnego zrobić ze swoim życiem.

Pierwsze, co przykuło moja uwagę to atmosfera panującą na seminarium ludzie pozytywnie zakręceni i otwarci na innych w sumie nie ma, co się dziwić w końcu oni wszyscy przyjechali tam, aby się nauczyć tego samego

Kończąc chciałbym napisać, co można z takiego szkolenia ciekawego wynieść. Tematów było sporo mi osobiście podobały się wszystkie jedne mniej drugie więcej, ale najlepsze moim zdaniem były tematy „SPOJRZENIE STRATEGICZNE v. 2.0”, „FORSOWANIE IOI”, „DANCE FLOOR GAME” nie będę opisywał, o co w tym wszystkim chodzi gdyż tego możecie się dowiedzieć na seminarium. Szkoda tylko, iż w temacie szkolenia nie było nic o Day Game jak wiecie, które zupełnie się rożni od Night Game być może Tomek to umieści w następnym szkoleniu.

Redbek

Jadąc na seminarium Natural Alpha Male nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Pewnie dlatego że nigdy nie uczestniczyłem w tego typu prelekcjach a ponadto mój staż w społeczności w momencie odbywania się imprezy to coś ponad miesiąc. Byłem pełen obaw czy to co Tomek wraz z innymi prelegentami przedstawi trafi do mnie.

Początkowo miałem uczestniczyć tylko w dniu pierwszym lecz po namowie znajomych, oraz pomyślnym załatwieniu noclegu zdecydowałem się zostać na Night Game oraz drugi dzień. W Krakowie bywałem już wcześniej lecz nigdy nie miałem okazji poznać go od strony knajp, pubów, klubów, rynku i starego miasta szczególnie nocą. Mimo iż z seminarium nie ma to wiele wspólnego zdecydowałem się o tym wspomnieć ze względu na wrażenie jakie wywarł na mnie Kraków.

Jeśli chodzi o samo seminarium to 100 zł wydane na nie jest świetną inwestycją. Szczerze powiedziawszy to warte jest ono nawet więcej (choć mam nadzieję że następne będzie w tej samej cenie) biorąc pod uwagę ogrom materiału przekazanych przez wykładowców. Cały przedstawiony materiał był niezwykle interesujący i wytłumaczony zrozumiale. Moje wcześniejsze obawy były więc bezpodstawne. W każdym momencie istniała możliwość zadawania pytań bądź wtrącenia się do dyskusji poprzez przedstawienie swojego punktu widzenia.

Kolejnym wielkim plusem jaki należy przytoczyć jest możliwość spotkania wielu zajebistych ludzi ze społeczności, dyskusje z nimi oraz wymiana doświadczeń. Takie znajomości niewątpliwie są bardzo cenne i procentują w przyszłości. Ponadto chłopaki serwują niezłą dawkę energii do działania, szczególnie odczułem ją podczas drugiego dnia który dotyczył rozwoju osobistego. Wcześniej nie miałem o tym żadnego pojęcia, a Tomek i Yaomin zrobili mi takiego smaka że zamierzam zdobyć jeszcze więcej wiedzy na ten temat. A zmiany zacząłem wprowadzać od zaraz.

Jeśli to czytasz i zastanawiasz się czy zapisać się na kolejne seminarium to ułatwię Ci wybór, odpowiedź jest tylko jedna. Tak! I nie marnuj więcej czasu na zastanawianie się.

Wind

Spostrzeżenia na temat seminarium: uświadomienie, uzależnienie, pozytywny stres.
Nie chodzi tylko o to, że było fajnie, że byli super ludzie ale chodzi zupełnie o coś innego. Uświadomienie – pojechałem na seminarium w ramach poszukiwania czegoś, a dostałem wszystko. Czy umiem się zmienić czy przypadkiem mimo tego seminarium nie jestem przypadkiem jak koleś znający numery najbliższego lotka a wciąż nie potrafiący ich skreślić. Może już do końca JA zostanę jak wielu tylko teoretykiem ale nie o to w tym chodzi. Seminarium dało mi jedną wielką lekcję, że jak spieprzę coś w życiu i będę z niego niezadowolony o tylko dzięki sobie. Jak będzie mnie przytłaczało, przerażało i będę miał go dość to tylko dzięki sobie a nie dzięki temu, że świat jest zły i niedobry. Dzięki seminarium dostałem wędkę teraz zostaje już tylko nauczyć się łowić. Kiedyś popełniałem błędy i ich nie rozumiałem, teraz dalej je robię ale zdaję sobie sprawy z ich istnienia i umiem je analizować. Uzależnienie - już nie mogę się doczekać kolejnych spotkań. Poznawania nowych pomysłów, poznawania innego toku rozumowania zachowania.
Pozytywny stres – robienie, mówienie rzeczy, których normalnie bym nie zrobił i nie powiedział. Rozmawianie z ludźmi o tematach, które są każdemu znane ale przeważnie nie poruszane. Czy jak jesteście z kumplami i rozmawiacie o dupach to poza stwierdzeniem fajna laska robicie coś innego. Czy w ogóle przebywacie z dziewczynami komputerowi masturbatorzy . Nie mówię, że wasi znajomi są źli ale czy przypadkiem nie jesteście zamknięci w pewnych schematach rutynach, może i jest fajnie ale czy nie mogło być lepiej. Pierwszy shit test – czyli to co najważniejsze, jak dla mnie po spotkaniu, nie dla tego że jestem jakimś masochistą. Pozwolił on przejrzeć mi na oczy, najpierw dół że go oblałem a potem zdałem sobie ile w życiu traciłem i jak wiele rzeczy źle robiłem.
Trzeba być na takim seminarium, żeby nigdy nie móc powiedzieć, że nikt w życiu nie pokazał mi prawidłowej drogi a teraz już wszystko zależy ode mnie.

Koras07

Wiele się zmieniło w porównaniu do pierwszego seminarium. No i jest to zmiana na lepsze. Z nowych rzeczy, bardzo dobrze wyszły ćwiczenia na kreatywność, które w ciekawy sposób urozmaiciły wykład. Co do pierwszego dnia, to zleciał naprawdę bardzo szybko. Nie dość, że można się było wiele nauczyć, to jeszcze do tego przyjemnie spędzić czas w luźnej, przyjacielskiej atmosferze z fajnymi ludźmi. Jednak najwięcej zyskałem na drugim dniu. Tomek i Yaomin mówili o wielu rzeczach, o których wcześniej nie słyszałem i się nad nimi nie zastanawiałem. Były to między innymi: różnice w myśleniu bogatych i biednych, dochód względny i bezwzględny, cele. Muszę przyznać, że drugi dzień dał mi wiele do myślenia i pokazał, że muszę koniecznie zmienić moje przekonania.

Skorek

Siema.

Byłem na obu seminariach w Krakowie więc myślę, że mogę uczciwie powiedzieć co wyszło lepiej co inaczej. Organizacja bez zarzutu, ludzie dostali identyfikatory więc każdy od razu wiedział z kim ma do czynienia. Również przerw było chyba więcej bo nie przypominam sobie aby mnie tyłek od siedzenia bolał Nie będę słodził Tomkowi na temat tego, że zajebiście mu wychodzi mówienie przed 50 facetami- on to wie. Pełen profesjonalizm. Atmosfera świetna. Poruszane były inne tematy niż wcześniej. Było ich mniej ale za to chłopacy rozłożyli je na części pierwsze. To co mówili było wciągające. Wyznaczony cel - bycie naturalnym w wypasie. Powiedzieli jak tego dokonać i świetnie się przy tym bawić. Dla mnie to było doskonałe uzupełnienie i rozwinięcie tego co usłyszałem miesiąc wcześniej

Coś co mnie jednak totalnie zajebiście pozytywnie rozwaliło to ludzie !!!. Dwudniowe seminarium to był strzał w dziesiątkę. Musieliśmy się zorganizować, przenocować gdzieś a to nie tyle zmusiło co zmobilizowało nas do organizacji. Trzeba było spiknąć się z ludźmi, spotkać się i pogadać. Były wspólne wycieczki na obiad do KFC, dużo gadania o sobie itp. Wieczorem oczywiście wyjście na miasto. Jak miło było udawać parę gejów szukających drogi do KICZU Zabawa była niesamowita. Do dyspozycji trzy kluby, każdy na innym piętrze, opanowaliśmy każdy parkiet Wzajemnie zarażaliśmy się pozytywną energią. Zresztą jak mogło być inaczej kiedy Blink z fryzurą afro szalał przy róże a Master w wieńcu z kwiatów robił sobie foty z kolejnymi dziewczynami. Po raz pierwszy poczułem jedność z chłopakami, w tym momencie przestali być anonimowymi ludźmi z forum. Kurcze było zajebiście bawiłem się świetnie.

Drugi dzień seminarium zaczęliśmy jak paczka świetnych znajomych. Atmosfera jeszcze lepsza niż wcześniej. Totalnie się zintegrowaliśmy. To było coś czego brakowało mi na pierwszych seminariach a z czego nie zdawałem sobie właściwie sprawy. Chłopacy zaczęli mówić o kwestii inteligencji finansowej. Wpadliśmy na szereg pomysłów na zarobienie 1 tys zł w 48h (no i co z tego że część balansowała na granicy prawa:D ). Znów dostałem potężnego kopa motywacyjnego. Znów poukładało mi się coś w głowie. To seminarium potężnie wpłynęło na drogę którą chcę obecnie obrać. Kiedy już się kończyło poczułem się jak w dzieciństwie po zajebistych koloniach nad jeziorem. Żałowałem, że musiałem już wracać, a przecież znałem tych ludzi dopiero od 1,5 dnia.

Chłopaki chciałem wam podziękować. Wszystkim z którym przegadałem tyle czasu, tym którzy mnie natchnęli i tych którym ja dałem do myślenia. Tworzymy coś wyjątkowego, jesteśmy tego częścią. Tego uczucia nie da się nawet opisać. To trzeba doświadczyć. Cieszę się, że mogłem Was poznać

Mentis

Drugie krakowskie seminarium to z kolei moje drugie seminarium w którym miałem przyjemność uczestniczyć. Cóż mogę powiedzieć? W porównaniu do pierwszego seminarium Tomek nie zawiódł mnie. Jak zwykle uderzył z grubej rury i zasypał nas wszystkich świetnie przygotowanym materiałem. Od strony technicznej również nie mam nic do zarzucenia' date=' klimatyzacja, ciekawa sala - wszystko w jak najlepszym porządku. Co do uczestników powiem tyle - jesteście świetni. Nie było chyba osoby na tej seminarium zamkniętej na nowe znajomości i pogawędki.. Z każdym można było swobodnie porozmawiać i to podobało mi się najbardziej. Dzięki seminarium takie jak te poznałem wielu ciekawych ludzi, a kwota zainwestowana jest śmieszna w porównaniu do tego co wyniosłem z całych dwóch dni seminarium Pozostaje tylko zapytać.. Kiedy następne seminarium?

To moje drugie z kolei seminarium na które przybyłem po dobrej zabawie, którą przeżyłem poprzednio. Jechałem z nastawieniem, że będzie inne – i pomyliłem się tylko pod jednym względem – wspaniałej atmosfery, bo ta była jeszcze lepsza, niż na NAMS I,

Po przywitaniu się z wszystkimi ok godziny 12 rozpoczęliśmy wykłady.
Tym razem przerwy były lepiej przemyślane i tyłek już tak nie bolał. Było czuć tą, że tak powiem, „rodzinną” atmosferę. Co do treści merytorycznej – dowiedziałem się kilka nowych rzeczy, chociaż szczerze powiem, że miałem takie małe wrażenie deja vu, które mimo wszystko pozwoliło mi odświeżyć i uporządkować jeszcze raz wiedzę.
Pozytywnie zaskoczyły mnie ćwiczenia na kreatywność, które przyniosły wiele śmiechu i dodatkowo połączyły uczestników. Taki sam efekt miał wspólny wypad na obiad czy też – po zakończeniu części pierwszej – wyjście do klubu i następnie nocleg u graczy z Krakowa, bądź w wynajętym akademiku.

Powiem Wam szczerze, że warto byłoby iść na to seminarium choćby z powodu ŚMIECHU i liczby wspomnień która się utrwaliła w pamięci każdego z nas.
Jak to określił Tomek, byliśmy najbardziej popier*** grupą jaka mu się trafiła – w pozytywnym znaczeniu – i nie sposób się z tym nie zgodzić bo co chwilę wybuchaliśmy śmiechem, zwłaszcza za sprawą Mastera (pozdrawiam Cię, Leszku!) którego otwartość i sposób mówienia, mimo iż bardzo rzeczowy, przyprawiał nas do łez. W skrócie, masterl to osoba którą naprawdę warto poznać, i która ma ramę jakiej do tej pory jeszcze u nikogo nie widziałem. Ale, odbiegłem od tematu.

Po zakończeniu teorii mieliśmy krótką przerwę i wspólny wypad do klubów.

W niedzielę odbyła się druga część NAMS poświęcona niezależności finansowej i rozwojowi osobistemu.

Nie ukrywam, że miałem co do tej części wysokie wymagania, ale i tym razem chłopcy dali radę.
Jeżeli o mnie chodzi, to wziąłem sobie wskazówki do serca i już następnego dnia postanowiłem poprawić jakość swojego życia. Dostałem kopa motywacyjno-energetycznego.

Podsumowując w dwóch zdaniach?

Warto było udać się na kolejne Seminarium ponieważ wyniosłem stamtąd dużo wiedzy, jeszcze więcej sobie powtórzyłem i ułożyłem. Dodając do tego świetną zabawę i nowe znajomości, które nawiązałem i które kontynuuję z chłopakami, mogę śmiało stwierdzić, że do tej pory były to moje najlepsze dwa dni tego lata.

Borys

Kiedy podchodzi do Ciebie kobieta i mówi: słyszałam że jesteś świetny w łóżku. – to się nazywa marka.

Uwodzenie to dodatek. Musisz wiedzieć, że jesteś kimś ponadprzeciętnym. Że jesteś osobą niesamowicie rozwiniętą, nie tylko intelektualnie. Musisz czuć, że osiągnąłeś swoje cele i marzenia, ale wciąż rozwijać siebie. Musisz być świetny w każdej dziedzinie. Wtedy to KOBIETY BĘDĄ WYBIERAĆ CIEBIE!

Tomasz, Slinky, Yaomin pokazali mi w świetny sposób, że rozwój osobisty jest najważniejszy. W każdej dziedzinie, także w uwodzeniu. Kiedy spojrzałem w ostatnim dniu szkolenia na salę pełną uśmiechniętych twarzy – pomyślałem: To są ludzie, którzy osiągną sukces. To są ludzie wyjątkowi, ponadprzeciętni.

Dlaczego? Ponieważ, te 2 dni to rozkosz intelektualna. Te 2 dni wiedzy to trochę jak nowe okulary, którymi inaczej patrzysz na świat. Te 2 dni to świetna zabawa. Te 2 dni to świetne filozofie uwodzenia kobiet. Te 2 dni to wolność. Te 2 dni to rozwój, który pozwala mi latać!

Picek

2 dni seminarium to była porcja bardzo fajnie zestawionej wiedzy wraz z dobrą zabawą przy tym. To moje pierwsze szkolenie w ogóle tego typu i szczerze to nie przypuszczałem, że będzie tak luźno heh.

Z osób, które miały być na seminarium znałem tylko dwóch gości lepiej. Akurat na początku na nich nie trafiłem. Zobaczyłem grono ludzi, ubranych bardziej oryginalnie niż większość osób, które można spotkać idąc przez Kraków lub spędzając czas na uczelni. Nie ma się co dziwić. Każdy w jakiś sposób stara się dążyć do doskonałości, każdy chce wyglądać lepiej. Wszyscy wyglądali na wyluzowanych – co dobrze świadczy o tych osobach. Słowa Tomka na wejściu „nie musicie mnie lubić, ja tutaj będę robił swoje a wy macie przyjąć postawę ucznia” były trochę dziwne na wstępie. Zastanawiałem się jak to spotkanie przebiegnie.

Informacje jakie przekazywali pierwszego dnia Tomek i Slinky były ciekawe. Wbrew temu co było powiedziane na początku, ludzie zaczęli coś mówić. Z czasem zrobiło się już naprawdę luźno i fajnie. Teksty ze spedalonym zabarwieniem, mówieniem o wytrzaskaniu po twarzy jak ktoś nie jest posłuszny lub inne sytuacyjnie wypowiedziane teksty towarzyszyły nam przez całe szkolenie.

Na sam koniec mogliśmy także liczyć na odpowiednie podsumowanie materiału – nie siedzieć za dużo przed kompem, więcej stawiać na rozwijanie siebie, zamiast robienie niepotrzebnych rzeczy oglądać filmy z Rocco i modelować sobie jego zachowanie no i skupić się na bardziej przydatnych rzeczach itd. itp.

Materiał był ogólnie bardzo fajnie przyswajalny. Dobrze było robić notatki, bo straciłoby się bardzo dużo przydatnych i wartych uwagi rzeczy.

Moim zdaniem oba dni, materiał z pierwszego dnia dotyczący uwodzenia, jak i z drugiego dotyczący samorozwoju był równie ważny. Poza tym poznaliśmy także kilka ćwiczeń na temat kreatywności do codziennych ćwiczeń (oczywiście wg własnego uznania) i kilka strategii do stosowania z ludźmi które mogą nam ułatwić i znacznie poprawić jakoś życia.

Ogólnie jestem zadowolony z zainwestowania na to szkolenie i mam nadzieję, że kontakty które się nawiązało z ludźmi albo które się nawiąże z czasem przetrwają i będą owocowały np. przy projekcie LSD.

Dredth

Z przyczyn ode mnie niezależnych byłem tylko na jednym, pierwszym dniu seminarium.
Szczerze powiem, że liczyłem na to, że seminarium będzie dla mnie bombą informacyjną. Myślałem, że dostanę masę rutyn(?), technik i narzędzi, które pozwolą mi skutecznie działać. Byłem żądny informacji, które zostały umieszczone w planie seminarium i przyznam, że moim pierwszym odczuciem było rozczarowanie, że tego nie dostałem, że Tomkowi nie udało się o wszystkim opowiedzieć. Niemniej jednak, po przespaniu się z tym zauważyłem, że tak na prawdę to, co wraz z innymi uczestnikami seminarium otrzymałem to więcej niż teksty, których się można nauczyć, to więcej, niż techniki, które można stosować. To co otrzymałem to nowe spojrzenie na pewne sprawy, to przekonanie, że Pick Up ma być dodatkiem do mojego życia, a nie życiem, to przekonanie, że nie wolno inwestować swojego czasu, emocji w jednym kierunku, ale ogólnie się rozwijać, budować markę i być na tyle zajebistym gościem, aby to kobiety mnie wybierały.
Ponad to powiem, że mimo tego, że nie byłem na drugim dniu seminarium przypadkiem spotkałem się z Tomkiem i miałem z nim okazję na osobności kilka minut pogadać... i wiecie co Wam powiem? To mądry życiowo i ambitny facet. Możecie mu zaufać.

Figielek

Moze zaczne od samego poczatku' date='czemu wogole sie zjawilem na tych seminariach.W sumie to kiedys wbilo mi sie do glowy ze fajnie by bylo kiedys sie przejechac na kurs uwodzenia zobaczyc co to jest i czy wogole to dziala.Kumpel podrzucil mi linka i oferta 100zl byla idealna slyszac ze taki kurs kosztuje nawet 1500zl,a wiec wzialem plecak zebralem rzeczy i wyruszylem.Droge mialem nie dluga jak co nie ktorzy,takze kolejny plus ktory przemawial za tym zeby sie u was zjawic.Najwazniejsze co zmienilo sie po tym seminarium to nastawienie do samego siebie,zawsze mialem wbite do tego pierd... lba,ze nie jestem atrakcyjny i moja skala max z jaka moge sie zwiazac t0 5 moze 6 przy naprawde genialnych wiatrach,gowno prawda.Przejde moze do konkretu jak wygladalo w moim przypadku night game wsumie moj pierwszy:).Nigdy sie nie spodziewalem ze podbije do lasek 7 i 6 z tekstem :czesc dziewczyny jestem sam nie bede ukrywal troche smutno samemu mozna sie dosiasc??Ku mojemu zdziwieniu nie dostalem zjeby a ni nic,ich reakcja w stosunku do mnie byla pozytywna wiec usiadlem i zaczalem nawiazywac rozmowe,co najlepsze po 20 minut ciaglej rozmowy nagle odzywa sie jej kolezanka i mowi :mowcie cos do mnie:).Tak mi sie to spodobalo i tak podnioslo na duchu naprawde fajna sprawa jak w jednym momencie moje przekonania co do siebie costaly druzgocaco przelamane i obalone tym jednym podejsciem.W koncu zerklem na zegarek 400 rano hmm...a gdzie reszta,zadzwonilem do kumpla z ktorym nocowalem w domu akademickim,juz smacznie sobie lezal w lozeczku,no nic trzeba sie powoli zbierac.Wyszlem z klubu,wracajac szlem przez park troche drogi przedemna i wogole nie znam krakowa jak ja tam trafie;/,i co bylo najlepsze podbilem do goscia ktory siedzial na lawce pogadalem dosc dluga chwile dostalem browara a chcialo mi sie tak kurewsko pic a nic nie mialem juz hajsu.Idac dalej podbilem do drugiego goscia pogadalem zapalilem z nim jointa po chwili powiedzial:no nic to trzeba Cie odwiesc pod ten akademik,zamowil taxowke i pojechalismy.Wysiadlem i z usmiechem na twarzy poszlem do akademika,ta droga mogla mi zajac naprawde dluga chwile i dzieki temu ze zagadalem z tymi gosciami tak z dupy bez zadnego powodu napoilem sie i wrocilem szybko i bezpiecznie do domu akademickiego.Takze w skrucie weekend zaliczam do ciekawych i napewno zjawie sie na nastepnych seminariach,czekam tylko teraz na dobra pogode porzyczam od kumpla haskiego i ruszam do parku.Haski bedzie chyba dobrym openerem:)

Zielak85

Jako uczestnik drugiego Krakowskiego seminarium Alphamale.pl też dorzucę swoje 3 grosze.Zdając sobie sprawę że czytają to zapewne osoby zastanawiające się nad decyzją czy jechać na seminarium czy nie napiszę wam jedno - rozczarujecie się - ale tylko i wyłącznie wtedy gdy liczycie że Tomek czy też Slinky poda złoty tekst w cyklu " hey kotku, jak sie masz?" i laska rozłoży nogi.Jeśli chcecie się rozwijać, poszerzać horyzonty i poznać masę ciekawych osób to nie ma się nad czym zastanawiać - musicie tam być, i pamiętajcie że jeśli nie możecie to tym bardziej musicie

Co do samego seminarium pod względem merytorycznym to pierwszego dnia przemawiali Tomek i Slinky którzy przestawili sporo fajnych rzeczy takich jak informacje o LTR'ach, techniki związane z grą w Klubach, Slinky przedstawił świetną zasadę "daj wartość" która moim zdaniem jest fantastyczna, i naprawdę bardzo przydatna.Jako że samcy alpha nie zajmują się tylko uwodzeniem kobiet było dużo materiałów o rozwoju osobistym, a także świetny materiał Yaomina o inwestowaniu, w którym przedstawił kilka fajnych spraw, kilka świetnych ciekawostek które zmieniły moje myślenie w pewnych kwestiach.

Co do sposobu prezentacji - ogromnym plusem jest to że prowadzący nie czytali z kartek, nie byli wszystkiego nauczeni na pamięć lecz prezentowali SWOJĄ wiedzę w sposób zrozumiały i prosty.
Ogólnie seminarium bardzo wpłyneło na moje postrzeganie pewnych spraw, dużo indywidualnych przemyśleń o których pisał nie będę.Poznałem fantastyczne osoby chcące się rozwijać i dobrze bawić - jako przykład podam iż 5 dni po seminarium zrobiliśmy spontaniczny wypad osób z seminarium na Bungee w Zakopanym! Z tego miejsca przy okazji pozdrowię ich tj: Blink'a,Errad'a,Limp'a, Masterl'a oraz Tomka.

A ty jeśli doczytałeś ten post do końca to nie powinieneś mieć wątpliwości - Seminarium nie tylko poprawi twoje relacje z płcią piękną a na dodatek pomoże Ci rozwinąć Siebie!

Kewes

Cześć.

Seminarium w Krakowie w dniach 4/5 lipca było ZAJEBISTE!

Tomek, Robert i Mariusz mówili z pasją i radością, tak jakby chcieli nas ja najwięcej nauczyć, żebyśmy wszystko dokładnie zrozumieli.

Tomek z seminarium na seminarium przekazuje wiedzę coraz bardziej rzetelnie, coraz dokładniej i wszystko dopracowuje. Jego wypowiedzi na temat "Forstowanie IOI", "Spojrzenie strategiczne", a nawet "LSD" były czymś niesamowitym. Człowiek słuchając go zadawał sobie pytanie: Skąd on tyle wie ? W żądnej książce tego nie ma, a on ma to dopracowane i działa to świetnie.

Gdy Robert mówił, to można go było słuchać i słuchać. Nie wiem jak on to robi, ale ma świetny głos do przemawiania. Ponadto wiedza przekazywana przez niego była bardzo pomocna i wartościowa. Dzięki niemu zrozumiałem wiele rzeczy na temat relacji damsko-męskich, a jego "3-stopniowa rutyna kina" ( nazwę mogłem przekręcić ) była czymś niesamowitym. Gdy ją zademonstrował, to chciałem wybiec z seminarium i ją przetestować.

Wiedza Mariusza na temat rozwoju osobistego i niezależności finansowej jest ogromna, a on ma dopiero 18lat! Jego wykład na temat cech ludzi bogatych i cech ludzi biednych był czymś niesamowitym. Niby człowiek tyle razy to słyszał, ale dopiero Mariusz dokładnie to wytłumaczył. Poza tym jego wypowiedź na temat funduszów inwestycyjnych dała mi obraz tego jak to wygląda i przekonała mnie, że jednak na nic można zarobić. Wie on tak dużo, że mógłbym go słuchać godzinami i się od niego uczyć.

Ćwiczenia, które Tomek ( jeśli to nie on, to mnie poprawcie ) przedstawił na seminarium były bardzo pomocne. Pozwalały rozwinąć naszą kreatywność i jeszcze bardziej zintegrować nas ze sobą. Fajnie byłoby gdyby na kolejnych było więcej ćwiczeń.

Co więcej na seminarium panowała świetna atmosfera. Każdy dla każdego był przyjazny i traktowaliśmy się jakbyśmy się znali od dziecka, a przecież z niektórymi się pierwszy raz widzieliśmy.

Krakowskie seminarium naładowało mnie bardzo pozytywną energią i z miejsca mówię, że chce jechać na następne ( Tomek zarezerwuj miejsce dla mnie ). To seminarium dało mi bardzo dużo: nowe metody kina, jak podchodzić do dziewczyn na parkiecie i co robić, jak się świetnie bawić w klubach, co robić, aby być bogatym i szczęśliwym człowiekiem i wiele wiele innych przydatnych informacji.

POLECAM je każdemu.

Niqu

Kolejne seminarium, na którym byłem, i które nie zawiodło moich oczekiwań tylko je przerosło.
Dwa dni...dwa wspaniałe dni, które dały mi "powera" na wiele kolejnych.
Nie chciałem pisać opinii od razu po seminarium bo miałem za dużo energii by zrealizować to co z niego wyciągnąłem.
Kolejny raz chciałem podziękować Tomkowi za wtłoczenie mi do głowy tak wielu ważnych kwestii. Oczywiście nie mogę zapomnieć o udziale Slinkiego i Yao.

W pierwszym dniu odpowiedzi dziewczyny Tomka na postawione przez niego pytania wiele uświadomiły mi co tak naprawdę ważnego jest w LTR-rze i jak wiele można się w nim nauczyć.
Dodatkowo gdy został poruszony temat LSD moje szare komórki zaczęły pracować z podwojoną aktywnością.

Seminarium utwierdziło mnie w przekonaniu, że zagłębienie się przeze mnie w samorozwój po ostatnim spotkaniu jest równie ważne jak samo uwodzenie.
Uwodzicielowi, który nie rozwija się zawsze będzie czegoś brakowało by stać się tą lepszą wersją siebie, którą staramy się być i odkrywamy ją przez PU.

Cele - to kolejny, teraz już wiem jak bardzo ważny aspekt w życiu.
Wiele osób mówi o celach ale tak naprawdę mało kto o nich myśli, a na spotkaniu zobaczyłem osoby, które nie dość, że myślą o swoich celach to jeszcze je realizują i nie ukrywają tego, że też są ludźmi i podejmując ryzyko czuli lęk przed porażką ale nie zaniechali kontynuowania tego co zaczęli.

Ćwiczenia na kreatywność spowodowały, że moje samopoczucie wzrosło o 100 % na +. Masa śmiechu w ćwiczeniach, których gdy usłyszałem nazwę uznałem, że nie mogą być zabawne - a jednak.

DAJ WARTOŚĆ - ZYSKAJ WASRTOŚĆ te słowa naprawdę zapadły mi w pamięć.

Slinki chociaż narysował psa wyglądającego jak koń to i tak świetnie przedstawił jakim gatunkiem zwierząt powinniśmy być .

Ogólnie na seminarium było sporo o kinie i jeszcze więcej jego demonstracji .

Cytaty - które podał nam Tomek przestudiowałem w domu i zacząłem się śmiać jak wiele można zawrzeć w kilku oczywistych słowach i choć niektóre docierały do nas w zmienionej formie nie zwracaliśmy na nie uwagi, a one tak wiele potrafią uświadomić.

Tematy sztuczności, wychodzenia ze sfery LJBF były omówione w bardzo przejrzysty sposób, i zdążyłem z tego skorzystać, Pewnie padnie pytanie jaki efekt ? - Zajebisty (ale wiem też, że będąc z tą HB w przyjaźni wiele nie straciłem - gdybym nie spróbował nie dowiedziałbym się )

Yao odwalił kawał dobrej roboty.
Przez niego zaczynam rzucać palenie.
Najbardziej podobała mi się część o różnicach w myśleniu biednych i bogatych.

Całe seminarium od początku do końca było dla mnie olbrzymim rarytasem, które zmieniło kolejny raz wiele w moich dotychczasowych przekonaniach.

Wszystko co tu napisałem jest olbrzymim skrótem bo nie sposób opisać wszystkiego. Poznałem wiele osób, których łączy ta sama pasja, ale każdy ma ich więcej.
Nikt nie jest taki sam więc skoro urodziliśmy się jako oryginały nie umrzyjmy jako kopie.

Obecność na następnym seminarium obowiązkowa, kto nie był ale ten kto był też.
Jeśli tylko można chcę się już zapisać na następne krakowskie.

Co do atmosfery była wspaniała, ale jej się nie odczuje siedząc na forum i czytając opinie, poprostu następnym razem MUSISZ TAM BYĆ !

Gregorooo

Tak na wstępie powiem że nie wiem od czego zacząć…

To były dwa naprawdę zajebiste dni, które spędziłem z zajebistymi ludźmi przy których poznałem zajebiste strategie, idee, pomysły oraz dostałem zastrzyk gigantycznej motywacji. Te seminaria dały mi więcej niż tylko przydatne materiały które mogę użyć podczas plażowania. Te seminaria łączą ludzi, no po prostu istna bajka. Szczerze mówiąc upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu – poznałem bardzo wartościowy materiał oraz poznałem naprawdę bardzo wartościowych ludzi których towarzystwo jest po prostu bezcenne.

Tomka odebrałem jak najbardziej pozytywnie. Jest on spójny z tym co robi i mówi. Jest to osoba jak najbardziej kompetentna, pomysłowa, kreatywna, przyjazna a co jeszcze lepsze – z dużym poczuciem humoru. Naprawdę miło się go słuchało, umiejętnie przekazywał materiał z którego każdy mógł wyciągnąć sporo wartościowych informacji niezależnie od tego czy ktoś dopiero co zaczyna z uwodzeniem czy siedzi w tym już długo. Na pochwałę zasługują również Slinky oraz Yaomin.

Przytaczali ciekawe informacje nie tylko przydatne w uwodzeniu ale również w życiu.

Dowiedziałem się sporo na temat uwodzenia:
* Mowa ciała (asymetryczność)
*Budowanie naturalności poprzez sztuczność
*Forsowanie IOI
*Spojrzenie strategiczne V.2.0
*”Daj wartość – Zyskaj wartość”
*Kompetencje społeczne
*Ciekawy materiał dotyczący zagadnienia LJBF
*Co nie co o Dance Floor Game
*Nie wspominając już o ciekawym materiale Tomka dotyczący LTR

Lecz nie samym uwodzeniem człowiek żyje. Materiał dotyczący rozwoju osobistego był również na wysokim poziomie. To co było omawianie podczas drugiego dnia dało mi sporo do myślenia. Dzięki temu jestem w pełni zdeterminowany osiągnąć sukces. Nigdy nie dostałem takiego mocnego kopa motywacji jak na tym seminarium. Minął tydzień a ja nadal czuje że mogę przenosić góry!

Warto wspomnieć o genialnym materiale Yaomina który nie tylko otworzył mi oczy ale również mnie bardzo zmotywował do działania.

Coś co do mnie przemawia i mnie ekscytuje jest idea LSD – Life-Style Design.
Jednoczesnym zajmowaniem się uwodzeniem oraz rozwojem osobistym. Jak wiadomo rozwój się nigdy nie kończy.

Już teraz z góry mówię że będę na kolejnym seminarium! Gdziekolwiek by było, nawet kurwa na Alasce – Ja tam będę na 100%. To co mi dały te dwa dni to jest po prostu nie do opisania.
Zajebista atmosfera, zajebiści ludzie i zajebisty materiał. Było ciekawie, było miło, było śmiesznie reasumując – BYŁO WARTO. Lepiej nie można zainwestować 100zł.

Tak na zakończenie dodam że szkoda że nie poznałem wszystkich (no cóż ma się jeszcze te excusy i ten lęk przed podejściem hahaha :D ). Już nie mogę się doczekać na kolejne seminarium/szkolenie/zlot zwał jak zwał
Następnym razem również wbije z wami na NG!

Dziękuje wszystkim za wspaniałe towarzystwo mam nadzieję że zobaczymy się jeszcze nie raz w takim składzie.
Pozdrawiam!

Untouchable

Inspiracja

Zaczne od początku, to bedzie bardzo rozsądne i nowatorskie
Zaskoczyła mnie społeczność (co ma bardzo duzy związek z całym seminarium). Spotkałem tam ludzi szukających wyzwań,stawiających sobie wymagania,ale i takich którzy przyjechali po złota receptę...po panaceum na nieudane relacje z ludźmi w związku z tym..

Seminarium zaplusowało dla mnie najbardziej tym, że nie ustwiłbym go na półce pod tytułem "jak uwieść kobietę" regułka po regułce, ale jak być tak naprawdę inspiracją - dla siebie innych ludzi i właśnie kobiet..Dlatego mam nadzieję że seminarium w swei idei trafiło do ludzi chcacych zrobic cos dla siebie jak i dla tych którzy szukali rozwiązań, ponieważ najwiażniejszym co we mnie zmieniłeś to punkt patrzenia na uwodzenie.

Uwodzenie to teraz dla mnie 90% pracy wykonanej ale... w swojej głowie. Kiedy ludzie dowiedzieli się że nie warto znać stu rutyn to miałem wrażenie że połowa z nas sie popłacze :D miało to swój urok

Co było dobrego: napewno Twoja rama, wszyscy zobaczyliśmy że to o czym się czyta, że to jest namacalne, że mozna to osiągnąć. I z punktu widzenia ucznia to Twoje podejście, które wyniknęło właściwie przypadkiem w przerwie, było mocnym argumentem. Kiedy biegłeś do tej panienki w każdym pojawiła sie ta sama myśl: „to się dzieje naprawdę (lekki uśmiech)”.

Jesli chcesz opini żeby ulepszyć na przyszłość seminarium to powiem Ci że takie podejście i nie ma znaczenia czym domkniesz - jest ciosem. Jest ciosem dla ludzi, którzy przyszli i widzieli to tylko na youtubie z mystery'm w czapie na pierwszym planie. Dlaczego to mówie? Bo ciekawa jest rzecz, która stała sie ze mną po seminarium. Kiedy nawet jeszcze nie przystąpiłem do robienia Twojego DC, o którym napiszę niżej. Nazwałem to inspiracją i nie bójmy sie tego powiedzieć!

Zainspirowałes mnie. Czuję sie lepiej, bo metafora z psem i kotem zabolała prawdziwością.
Jestem już kotem

Kolejna mocna strona to posługiwanie się obrazami. Kiedy mówiłeś o potrzebie komfortu i wskazywałeś przykłady: lwa, psów itd. każdy miał te same odczucia, zgadzał się z założeniem więc i z wnioskiem. Może i to co teraz napiszę będzie ogranięte niepotrzebnym patosem, ale coś w tym jest.

Pieprzony ważny element, który był dla mnie w uwodzeniu bez znaczenia, a teraz wydostał się na piedestał. Motyw dawania wartości by do nas powróciła. Raz że działa, a dwa… czemu miałaby nie działać zwłaszcza gdy (złapała mnie taka myśl) używał jej... sam Jezus... ;p

I teraz coś po co tak naprawdę przyjechałem na seminarium, gdybym tego nie dostał to bym Ci nie dał wyjechać z łodzi

Próbowałem robić prawdziwy demonic confidence. Próbowałem i po prostu inne realia, inne społeczeństwo, inna mentalność niż USA. Być może oryginalny DC jest złożony według stopnia trudności, ale niestety na amerykańskie realia. Poległem - za duży przeskok.

Znam też innych, którzy polegli i gdy mówiłem im o Twojej wersji DC, to patrzyli na nią przez pryzmat tej pierwszej. Ale dwa programy różnią się od siebie po prostu niesamowicie! Twój demonic confidence daje nową perspektywę. Wszystko Tomek było dobre, ale to jest najlepsze. Po tym demonic confidence się płynie z etapu na etap bez ciśnienia. Co to daje? Po jednym dniu kiedy robiłem gre niewerbalną czułem się dobrze naprawdę dobrze !!

Do cholery, przecież podchodzenie nigdy nie było wcześniej tak łatwe! Jest banan na twarzy, a kiedy dochodzi się do forsowania IOI...bajka! To nie tylko robienie czegoś dla siebie! To fun, który dają dwa szkła mad doga! :D I co jeszcze? Gra werbalna działa tak samo! Nie chce sie wracać do domu na pieprzony gadulec, gadać z kumplami nieudacznikami! Na pewno napiszę jeszcze kiedyś o tym szczegółowo w raportach z pola.

W gwoli wyjasnienia: zwracam uwagę na rzeczy które dla mnie są kluczowe na tyle by o nich pisać, ale to nie znaczy, że reszta nie była świetna. […] (Część poświęcona sugestiom – jakie tematy poruszać na seminariach)[…]

Według mnie było tam warto przyjechać, choćby po to żeby zrozumieć ideowy sens – przesłanie. Odnaleźć swoje mocne strony, swoje indywiduum, nowum w sobie.

Zapytałem się Ciebie po co Ci czerwone tenisówki. Gdy patrzyłem na tych wszystkich ludzi, którzy otoczyli Cię jak swojego Bożka w dłuższej przerwie to zrozumiałem po co Ci tak naprawdę te czerwone buty. Dzięki Tomek.

Alterriddim

Część samce alfa,
Jeżeli chodzi o seminarium to wszystkim polecam, ponieważ jest tam wiele ciekawych, interesujących spraw związanych z naszą dziedziną życia i bycia.
Seminarium daje nam dalszego kopa do samodoskonalenia i brnięcia w tematy uwodzenia. Tomek poruszył wiele spraw, które były banalne, ale same w sobie dla nas trudne do odkrycia.
Bardzo, ale to bardzo spodobało mi się forsowanie IOI.
Wykłady Slinky'ego dały dużo do myślenia jeżeli chodzi o sprawy psychologii społecznej. Ogólnie podsumowując było dużo śmiechu, wiele się nauczyłem no i kiedy potrzeba mogę sobie zajrzeć do moich cudownych notatek.

Pozdrovienia z amsterdamu!

xeboos

Właśnie niedawno wróciłem z Łódzkiego seminarium, które odbyło się 6 czerwca w jednym z ośrodków biznesowych. Jeszcze do teraz słyszę w głowie strategie inner game, które prowadzący - Tomek - głośno powtarzał. Przez cały czas trwania seminarium miałem niesamowity workshop high, który wykorzystałem na późniejszym night game wraz z kilkoma z uczestników. Czułem, że dostałem idealne narzędzia, nowe siły, nową motywację. Prowadzący w interesujący i merytoryczny sposób przekazywał swoją wiedzę - bez generalizowania, tylko konkrety. Jestem niesamowicie zaskoczony innowacyjnością materiału. Chcesz usłyszeć o badboy'u, mystery method czy sharku? KUP SOBIE KSIĄŻKĘ, ale nie idź na seminarium, bo tam usłyszysz o nowym systemie, który świetnie się sprawdza w polskich realiach. Od samego początku kiedy tylko zobaczyłem wątek o seminarium, byłem cholernie ciekawy osoby Tomka Marca. Jego posty, podejście do życia i wiedza robi wrażenie, jednak jaki jest w rzeczywistości? Szczerze powiedziawszy to... Nie zawiodłem się. Dynamiczny i elokwentny gość, który chętnie odpowie na każde pytanie i porozmawia w cztery oczy - pozytywne zaskoczenie. Od strony technicznej, seminarium było zorganizowane bez zastrzeżeń. Wiem, że samą opinią nikogo w 100% nie zachęcę na seminarium, jednak uwierzcie mi - warto zaryzykować, chociażby po to, żeby się przekonać do dalszych seminariów albo uznać, że po prostu nie warto .

Xem

Witam wszystkich!

Od razu przechodzę do rzeczy, bo co miało być napisane to już zostało... Od siebie dodam jedynie iż warto jeździć na seminaria Alpha Male, osobiście będąc już na dwóch nauczyłem się bardzo wiele, oraz znacznie szybciej, gdyż słowo pisane nie ma tak głębokiego przekazu jak słowo słyszane, a tu otrzymujemy cenne wiadomości z pierwszej ręki, w mojej głowie dzięki seminarium obaliłem kilka bardzo istotnych mitów oraz powszechnych teorii odnośnie uwodzenia. Jakich ? przybądźcie a się nie rozczarujecie. Szczerze polecam i zachęcam do udziału w seminariach, warto uzbierać trochę CASH to nie aż tak dużo za cenną wiedzę.

Michu1983r - Michał

Natural Alpha Seminar Łódź było pierwszym moim doświadczeniem z wykładami na temat uwodzenia. Kiedy teraz sobie je przypominam jestem bardzo zadowolony że wydałem te kilkadziesiąt złotych Atmosfera była bardzo miła i udało mi się poznać kilka osób które może wcześniej możliwe że mijałem na ulicach Łodzi nie wiedząc że oni również należą do społeczności.

Jeśli chodzi o stronę organizacyjną, Tomek, po seminarium w Krakowie chyba się przyzwyczaił do wykładów, ponieważ na tym spotkaniu cały czas wydawał się być stworzony do pracy z ludźmi. Podczas wykładów, które i tak się sporo przedłużyły przekazał nam mnóstwo nowej teorii, której nie ma w żadnych książkach i obalił kilka mitów odnośnie innych metod uwodzenia. Niektóre rzeczy, wydawały się oczywiste lecz kiedy Tomek o tym mówił zacząłem inaczej patrzeć na niektóre sprawy. Jednym słowem nie żałuję że poszedłem na to seminarium, bo nauczyłem się nie tylko jak uwodzić kobiety, lecz również jak przełamać lęk, oraz dostałem większą motywacje do wyjścia na miasto i podrywania.

Poza tym zapisałem kilkanaście kartek notatek, z różnymi technikami, oraz cytatami. Bardzo ciekawy był również wykład Slinky'ego o emisji głosu, podczas którego narobiliśmy trochę hałasu. Tak więc można było posłuchać o wszystkim, dlatego seminarium nie było nudne i uważam za udane.

Blithe

Seminarium baardzo baardzo na plus. Atmosfera na seminarium byla wrecz wysmienita. Tomek nie owijal w bawelne tylko lecial z tematem. Glownie byl to "zaplanowany spontan" co przy jego charyzmatycznej osobowosci jest duza zaleta i gwarantuje, ze sluchaja bez trudu beda mogli skupic swoja uwage na temacie, bo nudno nie jest. Jest to tez mala wada w moim odczuciu bo wolalbym miec jakis plan seminarium podany na poczatku czy cos

Tematyka ciekawa. Dominowaly rzeczy, o ktorych najodpowiedniej byloby powiedziec swieze spojrzenie na stare zakorzenione przekonania w spolecznosci, co w praktyce oznaczalo obalanie tych przekonan a w polaczeniu postawa tomka, ktora prezentowal calym soba przez caly czas, nie pozbawialo sluchaczom zludzen co do prawdziwosci i autentycznosci gloszanych pogladow. Nawet jesli 99% spolecznosci wychowanej na wiedzy pochadzacej od klasykow spolecznosci z USA zakrzyknelo by w tym momencie ze to nigdy nie przejdzie.

Bardzo ciekawym materialem, ale jeszcze w mocno poczatkowej fazie, byl temat inner game podobny w tym do demonic confidence ze z zalozenia stopniuje poziom trudnosci. I mimo swej poczatkowej jeszcze postaci bardzo podoba mi sie przemyslana kolejnosc zadan jakze rozna od misji jednego z polskich guru od wszystkiego gdzie czasem misja dalsza wydawala mi sie latwiejsza od wczesniejszej...

Ciekawy byl material Slinkiego o emisji glosu, zdecydowanie fajne cwiczenia ( chociaz ich duza ilosc powoduje ze zdecydowanie uczestnicy seminarium nie moga sie pewnie doczekac nagrania audio/video z seminarium, bo spisac to na kartke to sie nie dalo raczej w takim czasie). Dopelnieniem bylo przyznanie sie Tomka, jakie mial kiedys niedostatki glosu. Wywolalo to u mnie niemaly szok poniewaz jego glosowi praktycznie niewiele dalo sie nic zarzucic i tylko moge pohalucynowac jak on go uzywa w towarzystwie kobiet Chodzacy przyklad ile da sie zrobic ciezka praca nad soba.

I na koniec wspomne o jasnym podkreslaniu na kazdym kroku, ze to co sie czyta czy tez slyszy na seminarium to wszystko dupa jesli skonczysz na biernym przyjmowaniu wiadomosci bez praktyki ( to po raz kolejny dla tych teoretykow co to sa "nie do wyjebania w teorii" a jak co do czego przyjdzie to w polu trzesa sie jak gowno w galarecie ).

Disciplined

Łódzkie seminarium było pierwszym tego typu w jakim uczestniczyłem. Nie wiedziałem tak naprawdę czego się spodziewać, ale to co tam zobaczyłem i usłyszałem wgniotło mnie w fotel.

Od samego początku, pełen zaciekawienia słuchałem tego, co ma do przekazania Tomek I Slinky. Sprawnie i płynnie przechodzili pomiędzy tematami, prowadząc wykład w luźnej atmosferze. Nadal jestem pod wrażeniem modyfikacji DC, obalenia mitów dotyczących podrywania, jak również strategii Inner Game i komfortu. Genialne również było "wbijanie" przekonań, na samym końcu seminarium. Czułem się jak w swego rodzaju "armii", gdzie dowódca kreuje "superżołnieży". Z całego seminarium wyszedłem z pękającą od wiedzy głową i motywacją do działania.

Seminarium nie jest raczej dla osób, które nie mają pojęcia o PUA. Żeby zrozumieć cokolwiek, proponuję przeczytanie "Gry", albo przynajmniej przejrzenie tego forum. Tomek zrobił to, co na początku seminarium założył: nie powie nam JAK, ale DLACZEGO?

Odnośnie spraw technicznych: uwaga jest bardzo ważna na seminarium, dlatego przydałaby się chociaż pięciominutowa przerwa przynajmniej co godzinę. Dobrze by było, gdyby czas przeznaczony na seminarium był dłuższy. Owszem, było ostrzeżenie, że nie wszystko może zostać omówione, ale kiedy słyszę, że coś zostało powiedziane na poprzednim seminarium, a na tym mnie, to czuję się jakiś taki "nienasycony", może "zazdrosny". Mimo wszystko plus dla Tomka, że trzymał wszystko do oporu i chciał przekazać nam jak najwięcej.

Ktoś może sądzić, że inne kursy, kosztujące ileśset złotych, są warte swojej ceny i im więcej kosztują, tym są lepsze. Nic bardziej mylnego. Ci ludzie działają właśnie na takiej zasadzie. Cena za Natural AlphaMale Seminars jest śmiesznie niska w porównaniu do poziomu i ogromu przekazywanej wiedzy. Jednak po seminarium czułem i wiedziałem, że zostałem (bez skojarzeń) uczciwie, rzetelnie i gruntownie "obsłużony".

Z pewnością udam się na następne Natural AlphaMale Seminars i polecam to także innym!

Cahir

Seminarium bardzo mnie nie zaskoczyło , ponieważ podziewałem się wysokiego poziomu. Nie wiedziałem tylko jak wiele z niego wyniosę. Na szczęście prowadzone seminarium było przez osoby kompetentne. Zagościł także Slinky.

Całe to spotkanie było prowadzone tak jak trzeba! Dużo wiedzy przeplatanej przez przerwy na Humor, ciekawe historie, chwila na pytania nasze.

Bardzo spodobały mi się proste, a jakże wartościowe metody na rozpoczęcie rozmowy. Tomek także każdą swoją idee popierał odpowiednim przykładem, ale takze wyjaśnieniem dlaczego tak mamy robić a nie innaczej.

Napewno pieniądze, jakie zapłaciłem są warte swojej ceny. Nie dostałm tam przepisu na dupy. Tomek otworzył nam przejście, gdzie jest droga na skróty do realizacji moich celów.

Co mi dało Seminarium? Przedewszystkim motywację! Za każdym razem gdy jestem na mieście wspominam sobie co było na seminarium i co nam Tomek radził. Dzięki temu wykorzystuje to od razu.

Nasz wykładowca także zadbał o nasz IG. Kilka punktów wyżej. Jestem teraz silniejszy i gotowy do wskoczenia na wyższy poziom PU i nie tylko.

Co do wykładów Slinkiego, to także wniósł coś nowego i ciekawego, trochę się rozluźniliśmy przy ćwiczeniach na naszą wymowę.

Ps. '+' dla Tomka za cierpliwość
Pss. Hmm nie wiem czy polecać seminarium, bo będzie za dużo chętnych i dla mnie miejsc nie starczy w następnej Łodzi

Mpower

Moje wrażenia z seminarium w Łodzi. Nie będę się rozpisywać za dużo na ten temat. Ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Zostało poruszonych dużo tematów, jedne bardziej ciekawe, drugie mniej. Z tych ciekawych to: o pewności siebie (bardzo ciekawe podejście), o komforcie, ćwiczenia na poprawę tonu głosu, i jeszcze parę innych. Szkoda tylko, że na koniec trzeba było gonić z materiałem, bo faktycznie trochę przesyt się tych informacji zrobił.

Co do prowadzących wykład, to jak na początki z prowadzeniem szkoleń, jest bardzo dobrze. Tomek bardzo energicznie o wszystkim opowiadał, wprowadzał dużo humoru na tym seminarium, chociaż czasem, jak dla mnie, troszkę za dużo o jednej rzeczy mówił. Slinky też sporo humoru i rozluźnienia wniósł w seminarium, mówił konkretnie z takim, odniosłem wrażenie, logicznym podejściem do tego wszystkiego.

Osoby na seminarium też wydawały się w porządku, tylko odniosłem wrażenie, że był podział na takie grupy "kto tam się mniej więcej już znał".

Jak już powiedziałem na początku, ogólnie podobało mi się i nie żałuję ani czasu, ani kasy jakie w to włożyłem, bo naprawdę, dużo ciekawych i nowych rzeczy się dowiedziałem, i w niektórych moich przekonaniach się utwierdziłem. Teraz pozostaje tylko ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć.

Zygi

Seminarium było świetne i naprawdę bardzo pozytywnie na mnie wpłynęło, szczególnie, że dzień wcześniej miałem koniec LTR. Zajebiście dużo rzeczy było omawianych, i wielu już nie pamiętam, ale niektóre wywarły na mnie ogromne wrażenie. Mówiłeś o rzeczach o których nie miałem pojęcia, a też o takich o których wiedziałem od dawna ale konieczna była zmiana mojego toku myślenia. Co wywarło na mnie największe wrażenie? Chyba to, jak pokazywałeś długość życia rękami, jak się zbliżają do siebie, aż w końcu "pach" koniec, świetne wrażenie, za każdym razem jak sobie to przypomnę to skłania mnie do działania. To co mi się najbardziej przydało: uświadomienie, że najważniejszy jest komfort a nie attraction, forsowanie IOI i łamanie raportu... Staram się wdrażać te pomysły w życie, chociaż łatwo nie jest bo siedzę w temacie jakiś 1 miesiąc i ciężko się przestawić... Dzięki bardzo za rutynę! Jest po prostu świetna, naprawdę jestem pod wrażeniem!

Trubadoor

Seminarium stało na bardzo wysokim poziomie merytorycznym. Podobać mogło się to, że nie przedstawiałeś żadnych schematów dzięki którym wyrwiemy każdą kobietę (bo takich nie ma), a podzieliłeś się swoim systemem, technikami na nawiązanie znajomości i doświadczeniem, które działają na polskich warunkach i to najważniejsze Pokazałeś nie tylko JAK uwodzić, ale co równie ważne - DLACZEGO. Z miłą chęcią poszedłbym na kolejne seminarium z serii Natural Alpha Seminars, ponieważ z taką dawka świeżego spojrzenia na uwodzenie jeszcze się nie spotkałem. Co do technik, które zaleciłeś stosować zawsze i wszędzie - testowałem je w parku następnego dnia po seminarium. Opinie ludzi od negatywnych (jednak zdecydowana mniejszość) po pozytywne. Generalnie odczuwa się jakieś bliższe stosunki z nowo poznaną osobą, wszystko idzie na spontanie zgodnie z myślą seminarium.

JTTS

Miałem okazję uczestniczyć w krakowskich seminariach Natural AlphaMale prowadzonych przez Tomasza Marca. Jestem pozytywnie zaskoczony ich wysokim poziomem oraz ilością konkretnego materiału, które udało się wcisnąć w tych ośmiu godzinach. Jako ciągle jeszcze początkujący w dziedzinie PUA doceniam fakt, że na liście tematów pojawił się np. autorski program na łamanie strachu przed podchodzeniem. To ciekawa alternatywa dla zachodnich misji typu Demonic Confidence, wypróbuję go w polu jak najszybciej. Zasadniczo tematyka seminariów była szeroka, Tomek wspomniał o chyba wszystkich ważniejszych aspektach sztuki uwodzenia. Duży plus za nie-powielanie oklepanych zachodnich schematów, a raczej ich łamanie - to dowodzi, że prowadzący poważnie traktuje to co robi i zależy mu na przekazaniu uczestnikom wartościowej i sprawdzonej wiedzy. Z rzeczy, które uważam za najbardziej przydatne wymienię jeszcze: conversation skills (wreszcie porządna lista ciekawych tematów do rozmowy w jednym miejscu) , strategię w klubie (o tym chyba nikt wcześniej nie wspominał) i warm approach. Dużą zaletą był sposób prowadzenia tego spotkania - dobra atmosfera oraz lekko szołmeński styl prowadzącego i jego poczucie humoru nie pozwalały się nudzić. Podsumowując - było warto. Po tym seminarium jestem przekonany, że Tomasz Marzec to marka, która jest synonimem kompetencji w tematyce PUA.

Nailee

Chce opisać swoje wrażenia z krakowskiego seminarium prowadzonego przez Tomasza Marca, jak dla mnie człowieka, który został stworzony do pracy z ludźmi.

Zapisując się na to seminarium miałem pewne wątpliwości jednak wszystkie rozwiały się w pierwszych minutach szkolenia. Wszystko było na wysokim poziomie zarówno prowadzenie jak i przekazywany materiał, z którego zamierzam korzystać. Największe wrażenie zrobiło na mnie to iż Tomek większą część materiału mówił z głowy co utwierdziło mnie w przekonaniu, że wie co mówi a na pytanie uczestników odpowiadał z przyjemnością udzielając kompetentnych odpowiedzi.

Widać, że Tomasz podchodzi do tematu bardzo profesjonalnie i dużo wymaga najpierw do siebie a potem od innych to sprawia, że jest ona urodzonym przywódcą, który wie co robi. Uważam, że zainwestowane pieniądze w przyszłości zwrócą mi się z nawiązką dlatego z chęcią zapisałem się już na kolejne seminarium gdyż uważam, że warto inwestować w siebie a takie szkolenie na pewno jest inwestycją w rozwój samego siebie.

Kilka technik, których się nauczyłem na seminarium mogłem wyprowadzić od razu na NG które było nie jako bonusem do całego szkolenia. Całkowita spontaniczność sprawiły, że będę bardzo długo pamiętał ten wieczór bo jest i co. Wszyscy uczestnicy bawili się świetnie włącznie ze mną, to było niesamowite uczucie gdy całą ekipą szliśmy przez piękne ulice Krakowa zagadując do napotkanych kobiet. Dużo nauki śmiechu i zabawy. A o to chyba w tym wzystkim chodzi.

Magnus

Może zacznę od tego co skłoniło mnie do pojechania na to seminarium (pierwsze w jakimkolwiek uczestniczyłem). Ciekawość, cena która wydawała mi się "po kosztach" no i osoba prowadzącego, który nie ukrywam inspiruje mnie. Nie wpadałem w tanią egzaltację z góry zakładając, że to będzie epokowe wydarzenie. Obiektywnie chciałem sprawdzić czy warto...

Od strony technicznej bez zarzutu, sala, nagłośnienie, tablica itp. No może dwie rzeczy bym zmienił. Pierwsze to częstsze przerwy dosłownie na papierosa. To zajebiście odświeża umysł, choć i tak wszyscy pewnie siedzieli jak po wypiciu 3 kaw Było tam pozytywne podniecające napięcie... Kolejna kwestia to nasze ksywy. Większość z ludzi znam z forum, część z nimi korespondowałem, ale kiedy przyszło co do czego spotykając ich na seminarium nie wiedziałem z kim mam do czynienia. Sugestia - każdy przypina sobie identyfikator z nickiem.

Skupiając się na samym wykładzie. Tomek był całkowicie spójny z tym co mówił. Głos, gestykulacja, sposób bycia. To wszystko potwierdzało niezaprzeczalnie że ON JEST TYM O CZYM MÓWI. To ważne chociażby patrzeć na niektórych "guru" uwodzenia których reklamy seminariów znaleźć możemy na youtube

Nie będę streszczał tego co na wykładzie było. Jednak pojawiły się kwestie, które osobiście otworzyły mi oczy. Chociażby ta jak być w LTRze i zarazem praktykować PU? Dostałem tam odpowiedzi na wiele pytań, dostałem narzędzia i do samorozwoju i do zainteresowania sobą kobiet. Lista tematów, na które można rozmawiać z kobietami mnie rozwaliła. Każdy z nich był czymś na rodzaj drzwi do długiej i ciekawej rozmowy. Bo jak myślicie czy pytanie kobiety o to dlaczego większość mężczyzn uważa, że kobiety nie lubią seksu zachęci ją, niebanalnej dyskusji? A ten fragment wykładu zajął jakoś około 20 minut.

Największą zasługą Tomka jest to, że dał nam do zrozumienia, że bez działania nie ma wyników. Można dużo czytać, analizować, nawet rozmawiać z kobietami, ale to wszystko jest niczym w porównaniu z kolesiem który dzień w dzień wychodzi i plażuje. Popełnia błędy, ale wyciąga wnioski. To tak jakbym w kwestii nauki sztuk walki przeczytał 20 książek. Nie mam szans z kolesiem, który pochodzi na treningi przez miesiąc. Podsumowując, dostałem potężnego kopa i motywację do działania. To jaki będę za miesiąc czy za rok zależy tylko i wyłącznie od tego czy teraz ruszę dupę sprzed kompa i wyjdę na ulicę pokonywać swoje słabości. Ponieważ JEŻELI CZEGOŚ NIE MOGĘ, TO ZNACZY ŻE MUSZĘ.

Mentis

Pierwsze seminarium w Krakowie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tomasz jako prowadzący był genialny, pierwszy raz w życiu nie nudziłem się na "wykładach". Tematy były przygotowane bardzo profesjonalne a przekazywane informacje bezpośrednio i z dużą dawką humoru trafiały do wszystkich słuchaczy. Każdy mógł z nich wynieść coś dla siebie nie ważne czy już długo siedzi w społeczności czy dopiero zaczyna. W każdej chwili można było zadawać pytania na które prowadzący z chęcią odpowiadał.

Wszystkie tamty było poparte doświadczeniem Tomka i licznymi przykładami.

Poznałem tam wiele nowych metod autorstwa Tomka. Na początku zaprezentował nam nowy sposób na poprawienie pewności siebie, sam jeszcze jej nie próbowałem ale myślę że ta metoda może się dać przełamać nawet najbardziej nieśmiałemu chłopakowi który będzie chciał spróbować.

Przez te kilka godzin dowiedziałem się o kilku nowych sposobach gry w klubie między innymi "Spojrzenie strategiczne" i "Warm Approach". Szczególnie ta druga metoda może zostać użyta przez osoby pooczątkujące.

Tomek dał nam kilka sposobów na poznanie dziewczyny i budowanie komfortu.

Na wykładzie również poznałem motodę na eskalacje KINO która dobrze zrobiona wydaję mi się genialna. Na koniec Tomek pokazał nam jak wygląda dobra postowa BL.

Wszystkiego nie da się opisać trzeba to poprostu przeżyć.

Po przeczytaniu kilku książek napisanych przez najlepszych PUA mogę z pewnością powiedzieć że nawet gdybym przeczytał jeszcze 2 razy tyle książek to i tak bym się nie dowiedział tyle co na tym jednym seminarium.

Zaczynasz lub jesteś już dobrym graczem to najlepsze co możesz zrobić by się jeszcze poprawić lub nauczyć o co w tym chodzi.

Polecam każdemu wziąść udział w semianrium Tomka. Myślę że największy problem jaki może wystąpić to to że nie zdążycie się zapisać.

Kanter

Tomek przygotował bardzo dużo materiału, wydaje mi się, że nawet za dużo. W mojej ocenie Tomek powinieneś poruszać mniej kwestii na seminarium liczącym tylko 8h, bo o ile na początku wszystko było ok, to na końcu to wyglądało trochę tak, jakbyś jak najwięcej wiedzy próbował nam przekazać. Odrobinę za szybko i ciężko było to wszystko spamiętać oraz przyswoić.

Zagadnienia poruszane przez Tomka były bardzo profesjonalnie omawiane. Odpowiadał on na każde pytanie zadane przez nas. Dodatkowo podobało mi się to, że Tomek nie mówił a'la "Rób tak, bo to działa", tylko pokazywał wady i zalety robienia praktycznie wszystkiego. Co zyskamy, co stracimy robiąc tak, a nie inaczej.

Było trochę za mało przerw. W mojej ocenie dużo przyjemniej by było jakby były przerwy co 1,5h na 10 min ( oraz jedna dłuższa na obiad ).

Dodatkowo Tomek mówił o rzeczach, których nie przeczytamy w książkach. Wszystko co mówił to wie z własnego doświadczenia.

Mi najbardziej się przydał temat odnośnie KINA i BL, tego potrzebowałem, a Tomek ciekawie to przedstawił.

Najzabawniejszy cytat z seminarium: "Musicie wejść jej w dupę.".

Seminarium prowadzone przez Tomka daje ładnego kopa. Polecam je każdemu.

Niqu

Zostałem pozytywnie zaskoczony Twoją osobą, spodziewałem się zupełnie innej osoby, ale to co zobaczyłem było o niebo lepsze. Od razu pomyślałem: Taka osoba może mnie uczyć jak być liderem, jak zdobywać kobiety. Ilość materiału jaką chciałeś nam przekazać była ogromna i to był jeden z problemów, chociaż my słuchacze powinniśmy się cieszyć. Czasami staramy się upchnąć za dużo w zbyt małym czasie. Tempo było szaleńcze. Było za mało przerw, umysł człowieka potrafi się skupić do 1,5 godziny. Drobna przerwa i dalej. Ta najdłuższa przerwa była w dziwnym miejscu ponieważ odbyła się pod koniec seminarium.

(Wiem, że możesz uznać to za słowa krytyczne, ale to jest krytyka, która mam nadzieję zaowocuje lepszymi seminariami/szkoleniami w przyszłości).

Nie wiem jak inni, ale mnie np. rażą przekleństwa. Uważam Ciebie za osobę o bardzo bogatym zasobie słów, bez problemu potrafiłbyś zastąpić te słowa innymi. Tak wiem, przekleństwa bardzo wzmacniają przekaz, ale zauważ żaden z wielkich mówców, leaderów nie stosuje przekleństw, przynajmniej w wystąpieniach publicznych.

Techniki, które nam przekazałeś uważam za bardzo przemyślane i hmm naturalne. Nie ma tutaj miejsca na błyskoteki, agresywne zachowanie, obrażanie (nie za dużo negów), itp. Pojawiła się natomiast empatia, zrozumienie, szacunek. To jest sposób w jaki chciałbym działać, bo myślę podobnie, jeszcze nie działam (szkoda). Aktualnie zaczynam od zera, tak więc Twoja modyfikacja DC bardzo przypadła mi do gustu i zaczynam stosować. Czekam na rozbudowę tego programu.

Podsumowując. Mogę jak najbardziej polecić wszystkim, którzy mieliby jakieś wątpliwości.

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów

Dak0

Co to dużo pisać. Seminarium było po prostu świetne. Tomek jak zwykle pokazał swój profesjonalizm, jest on naprawdę kompetentną osobą. Pokazał nam całkiem nowe, świeże spojrzenie na wiele kwestii związanych z uwodzeniem. Poruszył wiele ważnych kwestii od komfortu, przez kino aż po BL. Naprawdę pokazał co potrafi, a pieniądze jakie wydałem na to seminarium wydają się po prostu świetne. Jestem pewien, że jego kolejne szkolenia będą jeszcze lepsze, będą stały na jeszcze wyższym poziomie. Wyniosłem ze tego seminarium o wiele więcej niż z tych wszystkich książek i filmów jakie przeczytałem/obejrzałem. Inwestycja w siebie, która zwróci się z nawiązką.

Na seminarium panowała naprawdę genialna atmosfera no i miło było poznać ludzi z forum.

Tomek, oby tak dalej

Besouro

To i ja dorzuce swoją relację
Jestem w temacie od niedawna i praktycznie tylko po lekturze "Gry" i kilkunastu tematów na forum

wiec praktycznie wszystko co było przedstawiane przez Tomka łykałem jak młody pelikan Ważne ze były poruszane tematy z prawie całego zakresu podrywu
Wystąpenie było bardzo profesjonalne mimo że był to pewnego rodzaju spontan - w szeczególności ostatnia część
podobało mi sie ze nie był to monolog monotonny i przeładowany treściami , aspekty były przedstawiane dosyć szczegółowo i bardzo merytorycznie
Jezyk był bardzo przystępny mimo paru błedów językowych ale to bez znaczenia ton głosu sprawiał że chciało się słuchać , barwa i natężenie pozytywnie wpływały na uczestników

bardzo fajnie że humor nie opuszał Tomka przez całe spotkanie co udzielało się seminarzystom

co do treści to każdy bedzie mógł sobie je przypomnieć z dvd bo było ich tyle ze notatki nie oddawały myśli przewodnich

fajnie że Tomek dużo rysował i pisał markerem ważniejsze aspekty na tablicy brakowało tylko ciasteczek i mówie poważnie bo jak sie dziś dowiedziałem na zajeciach to ważny element kazdej konferencji bardzo mi sie podobało i juz zapisałem się na kolejne spotkanie w Krakowie

Limp

Jestem zadowolony z tej niewielkiej inwestycji w seminarium, z którego wyniosłem naprawdę ogrom wiedzy i mnóstwo przydatnych informacji.
Ostatnio cierpiałem na jakiś dziwny nawrót AFC, natomiast z seminarium wyszedłem wyjątkowo pozytywnie nastawiony i od tej pory działam o wiele lepiej.
Dzięki Tomek, naprawdę było warto.

Stu

Było to pierwsze szkolenie na jakim byłem ale zapewniam że nie ostatnie.Seminarium jaki i cały pobyt w Krakowie oceniam za bardzo udany Tematy poruszane na seminarium były omawiane w taki sposób jaki chciałem usłyszeć.Fajnie że Tomek większość rzeczy omawiał z głowy tutaj daje mu duży plus.Brakowało mi trochę przerw,tym bardziej że 5h w trasie przed 12 na miejscu i biegiem na szkolenie.

NG oceniam pozytywnie bo jest to pierwszy raz w zupełnie obcym mieście. Trochę były braki zorganizowania-nie ma się co dziwić w końcu to pierwszy raz. Fajnie było pochodzić po klubach w których wlota jest za free i poznać ogolnie ludzi.. W kiczu to mnie nie chcieli wpuścić z powodu łańcuszka ale jak ktoś już wyżej pisał jeden z naszych przegadał laske i wszedłem ng skończyłem wraz z kumplem dość wcześnie bo przed 2 ale było warto

Michuuu

Wczoraj był naprawdę ważny dzien dla mnie i myślę, ze dla całego forum (może w przyszłości dla całej Społeczności - jako S-mistrzowie będziecie może wspominac wczorajsze seminarium ?).

Seminaria odbyły się w naprawdę odpowiednim miejscu, od strony technicznej myślę, że to był naprawdę wysoki poziom. Co ważniejsze, zauważyłem, że sala naprawdę była zaludniona, nie spodziewałem się takiej frekwencji .

Jednak wszystkich chyba naprawdę interesuje to czego się dowiedzieliśmy. Otóż Tomaszowi należą się gratulacje za taki, a nie inny poziom. Dużo się nauczyłem, otrzymałem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, poznałem coś nowego i punkt widzenia "naszego Senseja".

Wg. mnie było warto , nie żałuje kasy za wejście czy paliwo, chociaż (oczywiście to tylko moje zdanie) nie było rewelacji . Dużo śmiechu, dużo informacji, ale jak nam powiedziałeś trzeba podwyższac swoje standardy - na wiecej liczę w Łodzi.

Naprawdę świetnie to się udało, najbardziej cieszę się, że Was poznałem tylko szkoda, że nie mieliśmy etykietek z nickami.

Nie byłeś? Ż A Ł U J!

Adyach

Tomek jak zwykle pokazał swą klasę... Seminarium na naprawdę wysokim poziomie. Tomek podzielił się z nami swoją filozofią i pokazał techniki, o których nie słyszałem i nie czytałem nigdzie, a w swoim czasie pochłonąłem sporo materiału. A po seminarium pokazał swoją kompetencję, prezentując swój poziom gry w klubach i poza nimi, nawet gdy o 3 nad ranem połowa ludzi zdychała, a nogi wchodziły im do dupy. Jak najbardziej polecam wszystkim seminaria Tomka, tym bardziej, że są one tak naprawdę za "psie" pieniądze w porównaniu do tego, co z nich wynieciecie.

Wielkie dzięki Tomek!

Pozdro dla wszystkich zajebistych uczestników, dla tych, których miałem przyjemnosc poznac i dla tych, których poznac nie zdążyłem (a mam nadzieję, że będę miał okazję na następnym seminarium). Do następnego!

Yaomin

Natural Alpha Seminars- Kraków. LUDZIE, co tam się nie działo. Tyle praktycznych informacji nie dostałem naraz jeszcze nigdy w życiu. NAPRAWDĘ to był jeden z najbardziej wartościowych dni w moim życiu.

Już opisuję.

Wieczorem przed seminarium byłem troszkę zestresowany. Zastanawiałem się jak będzie wyglądać samo seminarium, jacy ludzie na nie przyjdą, jak ja się w tym odnajdę. Bałem się że tylu Samców Alpha w jednym miejscu nie wróży niczego dobrego (oczywiście moje obawy się nie sprawdziły).

Idąc już w kierunku hotelu, zobaczyłem chłopaka z kartką w ręku szukającego jakiegoś miejsca. Jako, że przeczucie mi podpowiadało, że zajmujemy się tym samym fachem, także podszedłem zapytałem co i jak i w ten oto sposób poznałem Marcina : ).
Razem z nim poszliśmy na rynek po Picka i siup do hotelu.

Przywitaliśmy się ze wszystkimi, zajęliśmy miejsca i czekaliśmy na rozpoczęcie. Krzesła jak dla mnie były pieruńsko niewygodne a muszę zaznaczyć, że przesiedzieliśmy na nich z 7 godzin (pod koniec odpadał mi już tyłek).

Nie będę pisał o czym mówił Tomek bo kto był ten wie a kto nie był ten chyba będzie miał szansę obejrzeć materiał wideo jako że seminaria były nagrywane.
Wrażenia?

Nie jestem oddać słowami to co przeżywałem na seminariach. Każde słowo chłonąłem jak gąbka i starałem się je wyryć w moim umyśle (Notatnik się BARDZO przydał. Nawet skrótowo zapisane przypominają mi to o czym mówił Tomek)
Nie dość, że się czegoś nauczyliśmy to i obśmialiśmy się co nie miara.
Polecam bo WARTO! ! !

Errad

Zajebisty wykład z którego myślę że każdy miał możliwość coś wynieść.

Tomek odwalił kawał dobrej roboty i zajebiście poprowadził seminarium. Wyłożył materiał który zaproponowali tak na dobrą sprawę uczestnicy, a także odpowiedział na kilkadziesiąt pytań. Materiału było masę i cieżko niektóre rzeczy ogarnąć więc mam nadzieję że dvd wyjdą tak jak planowano. Jak na pierwsze seminarium Tomek zachował się jak profesjonalista. Od samego początku był wyluzowany i nie zjadła go trema. Wykład przeplatany był różnymi żartami wiec atmosfera moim zdaniem była zajebista.

Pozdro dla ekipy która wytrzymała do samego rana, dla wszystkich którzy dotarli do klubów i dla tych którzy nie dotarli!

Kaczor

Na początku miałem mieszane uczucia.
Z jednej strony przeczytałem/oglądnałem/przesłuchałem sporo materiału, sporo przetestowałem, ciężko było mi sobie wyobrazić że ktoś może wymyślić coś nowego, nie powielając schematów innych. Z drugiej strony miałem wysokie wymagania odnośnie poziomu merytorycznego oraz technicznego tego seminarium.

Technicznie prawie bez zarzutu (dyktafon po jakichś 2h padł i dźwięk był nagrywany z kamer) Jednak tym co byli na Seminarium, zupełnie to nie przeszkadzało. Salka w której odbywało się Seminarium, była świetnie do tego dostosowana, mimo upału na zewnątrz, w środku, temperatura była idealna. Zresztą sam Hotel również robił wrażenie.

Co do strony merytorycznej, Tomek mówił przez jakieś 6-7h (już z odliczeniem przerw). Nie opowiadał tego, co równie dobrze każdy może przeczytać w pierwszym lepszym ebooku. Była to wiedza/spostrzeżenia które Tomek sam wymyślił/zaobserwował. Oprócz ogromu materiału, jaki nam przekazał (a i tak ze wszystkim nie zdążyliśmy tak jak chcieliśmy) były dodatkowo ćwiczenia przed całą salą (kto chciał to się zgłaszał). Można było przełamać w ten sposób jakieś opory odnośnie wystąpień publicznych.

W mojej opinii to że Tomek jechał bardziej z głowy niż z kartki było na duży plus. Każdy umie przeczytać przygotowany materiał z kartki, ale to że Tomek mówił z automatu świadczy że wie o czym mówi. Oprócz pewnych technik/schematów myślowych których Tomek przekazał sporo (momentami ciężko było nadążyć z notowaniem), odpowiadał na każde zadane pytanie. I nie miało to znaczenia czy było ono z pozoru proste, czy bardziej zaawansowane. Na każde dostawało się merytoryczną odpowiedź.

Kiedy teraz sobie tak myślę, te kilka złotych jest bardzo dobrze zainwestowaną kasą. Polecam każdemu.

BTW. Po całości Tomek wraz z Ekipą poszli na Krk, czyli nie odbyło się to na zasadzie (zrobiłem swoje i mnie nie ma)

Ego

Niesamowitego kopa energi dostalem .Bylo warto

Mimo ze juz ledwie chodzilem to do 5 rano zostalem.

Kto mi zaimponowal napewno Tomek ktory w damskiej koszulce potrafil byc w klubach pewny siebie .

Przez cala noc obtanczylem pare lasek , jeden kc moja metoda na 3 buziaki i odejscie , i jedna mnie zaczarowala tylko nie wiem co tam na mnie rzucila ale dzialalo przez reszte nocy . Uslyszalem mase komplementow od lasek ktore mnie same zaczepialy ,naprawde to daje kopa !!!

Zobaczylem ze mozna podbijac do kazdej laski spotkanej na drodze i sie tym bawic , tak jak to robil koles z pierwszego rzedu taki misiek ,ktory chyba zadnej nie przepuscil Widzialem jak na sile 2 angielki jednego z nas wziely gdzies do kicza zdajsie .

Szeptanie na ucho i dmuchanie w nie to cos czego nie wiedzialem ze tak fajnie dziala na kobiety.No i ta bezposredniosc nabyta w wielu podbiciach ktora prezentowalo pare osob wspaniala

Najfajniejszy myk to chyba jak Kaczor wymacal wielkie cycki lesbijki przy jej partnerce no i oczywiscie podbicie Tomka zlapanie lasek za dupy i krzyk zboczeniec Picie przed komisariatem i ten kolo co nam zagral jakies glupie piosenki szkoda ze nikt nie mial aparatu ,super klimat ,laski ktore obok chodzily wszystkie sie ogladaly i kazda chciala byc z nami bo bylismy najlepszym setem na miescie ,Rzadzilismy

Co wynioslem napewno to ze trzeba zaczepiac ludzi nie tylko kobiety ale tez gosci i robic sobie sociala ,wczoraj to przetestowalem na miasteczku studenckim i wszystkim sie wydawalo ze jestem kims znanym na miasteczku AGH a tak naprawde nikt mnie nie znal a dziekowali mi za moje towarzystwo hahahaha.

Bycie otwartym i usmiechnietym to podstawa + pewnosc siebie i kazda nasza Co jeszcze ciekawego moze to ze nie konczymy na jednym podbiciu jak nas laska zlala (wywrocily sie tu moje poglady !!!!) tylko podbijamy nawet 10 razy i nam ulegnie

MasterL

Seminarium prowadzone przez Tomka było najlepiej prowadzonym z jakimi miałem okazję się spotkać. Nie było tu miejsca na niejasności, każdy poruszany temat był dokładnie omówiony, a na pytania, które pojawiały się w trakcie realizowania tematów udzielane były kompetentne odpowiedzi.

Poznałem wiele interesujących technik z którymi nie miałem okazji wcześniej się spotkać. Jedną z nich było Spojrzenie strategiczne, dzięki któremu zrozumiałem, że w klubie nie jestem tylko ja i target.

Ciekawym zagadnieniem było "budowanie powodu" właśnie tego brakowało mi w DG. Podobna sprawa ma się z empatią. Teraz już wiem jak niezwykle jest przydatna.

Rozwiane zostały moje wątpliwości co do błyskoteki, wyglądu i najważniejszego - negów teraz już wiem, że moje obawy co do nich były prawdziwe i że one nie działają w naszej kulturze tak samo dobrze jak np. w USA.

Zrozumiałem co robiłem źle zanim podszedłem do kobiet. Miałem przestawiony schemat działania i do tego narzucałem sobie niepotrzebnie tzw. kontekst negatywny. Dzięki seminarium stały się dla mnie oczywiste tematy na które mogę rozmawiać z kobietami, gdy zostały wymienione zadałem sobie pytanie: dlaczego ich wcześniej nie używałem ?!.

Dowiedziałem się wiele o kinie, pomogło mi uświadomienie paru spraw, na które do tej pory nie zwracałem uwagi. Dowiedziałem się, że nieświadomie niszczyłem to co budowałem. A jeśli nie wiesz czy możesz dotknąć kobietę w taki sposób zrób " Test geya" - to naprawdę przydatne.

Do tej pory wiele wiedziałem o postawie (siedzeniu, staniu i chodzeniu) i praktykując informacje zawarte w książkach odczuwałem dyskomfort - teraz już wiem czemu.

Przekonania, które Tomek nam przedstawił wydrukowałem sobie i powiesiłem koło głowy i codziennie rano je czytam (przed zaśnięciem też) i wiecie co? Za każdym razem dostaję zajebiście mocnego kopa na resztę dnia.

Nie żałuje ani grosza wydanego na to seminarium bo te pieniądze nie znaczą nic w porównaniu z tym co z niego wyniosłem. To spotkanie zmieniło mi mój tok myślenia i czuję, że to jeszcze nie koniec pozytywnych zmian w moim życiu.

Gregorooo

Nie będę się rozwodził na temat technicznej strony seminarium. Co do strony merytorycznej, to było poruszonych wiele kwestii. Przekazałeś nam wiedzę popartą swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Mówiłeś o wielu rzeczach, których nie da się znaleźć w książkach. Co do rzeczy, których się nauczyłem, to były to: kilka otwieraczy, wiele nowych informacji na temat kina, znaczenie komfortu, kilka ciekawych uwag na temat BL. Bardzo dobre było to, że udzielałeś odpowiedzi na wszystkie pytania i starałeś się aby wszyscy na sali dobrze zrozumieli o czym mówisz. Aczkolwiek, miało to i swoje minusy, ponieważ, jak dla mnie, podawałeś zbyt wiele przykładów materiał byłby bardzo dobrze zrozumiały z połową z nich. Świetnie, że podawałeś wyjaśnienia dla swoich tez, osobiście bardzo nie lubię przyjmować niczego na wiarę . Bardzo dobrze, że podałeś wiele ogólnych zasad, którymi uważasz, że należy się kierować. Kierowanie się takimi zasadami jest fundamentem dla rozwoju.

Skorek

Generalnie rzecz ujmując to chyba nie napiszę nic nowego, ponieważ każdy był zadowolony z seminarium, tak samo i ja. Jednak mimo to zacznę od subiektywnych negatywów. Mianowicie zbyt krótkie przerwy oraz pewne, drobne opóźnienie. To by było na tyle.

Natomiast jeżeli chodzi o pozytywy to niewątpliwie otwartość oraz dobry humor uczestników, a w szczególności prowadzącego . Profesjonalne podejście do każdego zagadnienia oraz elastyczne i szeroko przekazywane wady i zalety poszczególnych działań, w różnych kontekstach (czego często nie można doświadczyć od innych trenerów, mających niejako klapki na oczach). Aktywne odpowiadanie na pytania uczestników. Nauczyłem się przede wszystkim jak powinien wyglądać prawidłowy body language, a także umiejętnego eskalowania - w sensie KINA, metody forsowania IOI, jak być mistrzem środowiska w klubie budując dobre SP oraz jak ważny jest etap komfortu i dlaczego powinno się na niego kłaść szczególną uwagę.

Krótko mówiąc pieniądze wyłożone na to seminarium były niczym w porównaniu do doświadczenia, które z pewnością będe jeszcze długo pamiętać.

Blue-Mystery

Na tego typu seminarium byłem pierwszy raz więc spróbuje napisać konkrety.

Jeśli chodzi o to czego się nauczyłem to powiem że seminarium stało na dość dobrym poziomie. Najbardziej podobala mi sie Rutyna Stopniowanego Kina Aż się nie mogę doczekać kiedy będę mógł ją wykorzystać, a mam na kim ostatnio i to dzięki seminarium

Poza tym muszę ci podziękować że pomogłeś mi rozwiązać problem z budowaniem komfortu. Trochę późno bo dzień wcześniej zrypałem sprawę z cholernie trudną HB 9 Ale będę mial ostatnią szansę pod koniec czerwca i teraz tego nie spierdolę. Poza tym całe spotkanie zadziałało motywująco i teraz mam więcej energii do działania. Można też powiedzieć że tego typu spotkania dają możliwość głębszego wtajemniczenia się w społeczniść. Poznanie nowych ludzi, dzielenie się doświadczeniami i problemami.

Ogólnie podobało mi się bardzo, poznałem nowych ludzi i techniki dotyczące uwodzenia. Na kolejne spotkania pewnie też przyjadę, no chyba że coś ważniejszego mi zajmie czas.

Tuxedo

Po długiej i męczącej drodze autokarem do Krakowa powiedziałem sobie: "Jeżeli to seminarium okaże się porażką to zabiję Tomka". Na szczęście nasz genialny admin przeżył i ma się dobrze jak zawsze. ;");-)

Tomek jest bardzo utalentowanym uwodzicielem i charyzmatycznym mówcą. Posiada bardzo obszerną wiedzą, którą starał nam się dokładnie przekazać. Niestety nie da się przekazać jej całej w tak krótkim czasie. Tomek uczył samych praktycznych rzeczy. Nie słyszeliśmy pustych teorii oraz wywodów o dupie marynie. Mówił zwięźle i na temat.

Seminarium odbyło się w bardzo przyjaznej i luźnej atmosferze, co jest zasługą zarówno Tomka jak i całej społeczności AM obecnej na wykładach. Wreszcie poznaliśmy się wszyscy na żywo.

Spotkanie było niesamowicie motywujące. W Krakowie przebywałem cały tydzień i przez ten okres czasu towarzyszył mi stan Seminar Hight. Od razu z marszu testowałem nowo poznane techniki. Wszystko z lepszym lub gorszym skutkiem z naciskiem na to pierwsze.

Żałuję, że nie byłem w stanie uczestniczyć w NG. Jednak widzimy się już niedługo!

Dante